Portal V10 » Aktualności » Unia Europejska chce uciszyć samochody

Coraz częściej możemy odnieść wrażenie, że Unia Europejska chce zmienić drogi Europy w miejsca przyjazne rzadkim gatunkom żab, rowerzystom, pieszym i każdej innej ekologicznej istocie, ale nie samochodom.
Ktoś najwyraźniej zapomniał do czego służą drogi, na których przeważającą większość stanowią samochody. Kilka miesięcy temu pisaliśmy, że UE ma w planach wprowadzenie zakazu jakichkolwiek modyfikacji niezgodnych z fabrycznym stanem pojazdu. Oznacza to, że nie założycie do swojego auta felg o innym wzorze, a nawet piór wycieraczek dłuższych/krótszych o 5 mm od tych, które zamontowano w fabryce. To nie jest przesada! Dziś dotarły do nas słuchy o kolejnym, "genialnym" pomyśle Unii Europejskiej. Otóż "Bruksela" zamierza obniżyć średni poziom hałasu emitowany przez auta o połowę.
Niestety ustawa obejmuje również auta sportowe, czy supersamochody z mocnymi, ryczącymi V12 pod maską, które dla proekologicznej i poprawnej politycznie UE są wcieleniem szatana na kołach. Paradoksem jest to, że obecnie w cichych autach elektrycznych montuje się specjalne głośniki, emitujące dźwięk, którego zadaniem jest ostrzeżenie pieszych. Czy niewielkie, ciche z natury benzyniaki również zostaną wyposażone w podobne rozwiązanie? Oczywiście po uprzednim wyciszeniu seryjnego silnika o połowę. Czyli: wyciszamy, żeby potem sztucznie podgłośnić! Idiotyzm...
Przepis wydaje się jeszcze bardziej bezsensowny jeśli zauważymy, że ograniczenia hałasu nie obejmą motocykli, które szczególnie latem dość licznie wypełniają europejskie drogi i emitują hałas dużo większy od przeciętnego auta.
Wygląda więc na to, że Unii Europejskiej wcale nie zależy na obniżeniu średniego hałasu na drogach, lecz pobudzeniu gospodarki poprzez konieczność wprowadzania kolejnych ulepszeń, produkcji cichszych wydechów itp. itd. Zapewne spowoduje to podniesienie kosztów wytwarzania aut za co jak zwykle zapłacimy my - klienci.
Ktoś najwyraźniej zapomniał do czego służą drogi, na których przeważającą większość stanowią samochody. Kilka miesięcy temu pisaliśmy, że UE ma w planach wprowadzenie zakazu jakichkolwiek modyfikacji niezgodnych z fabrycznym stanem pojazdu. Oznacza to, że nie założycie do swojego auta felg o innym wzorze, a nawet piór wycieraczek dłuższych/krótszych o 5 mm od tych, które zamontowano w fabryce. To nie jest przesada! Dziś dotarły do nas słuchy o kolejnym, "genialnym" pomyśle Unii Europejskiej. Otóż "Bruksela" zamierza obniżyć średni poziom hałasu emitowany przez auta o połowę.
Niestety ustawa obejmuje również auta sportowe, czy supersamochody z mocnymi, ryczącymi V12 pod maską, które dla proekologicznej i poprawnej politycznie UE są wcieleniem szatana na kołach. Paradoksem jest to, że obecnie w cichych autach elektrycznych montuje się specjalne głośniki, emitujące dźwięk, którego zadaniem jest ostrzeżenie pieszych. Czy niewielkie, ciche z natury benzyniaki również zostaną wyposażone w podobne rozwiązanie? Oczywiście po uprzednim wyciszeniu seryjnego silnika o połowę. Czyli: wyciszamy, żeby potem sztucznie podgłośnić! Idiotyzm...
Wygląda więc na to, że Unii Europejskiej wcale nie zależy na obniżeniu średniego hałasu na drogach, lecz pobudzeniu gospodarki poprzez konieczność wprowadzania kolejnych ulepszeń, produkcji cichszych wydechów itp. itd. Zapewne spowoduje to podniesienie kosztów wytwarzania aut za co jak zwykle zapłacimy my - klienci.
źródło: carscoop
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
1
Komentarze do:
Unia Europejska chce uciszyć samochody
Podobne: Unia Europejska chce uciszyć samochody




Podobne galerie: Unia Europejska chce uciszyć samochody



Najczęściej czytane w tym miesiącu



Tapety na pulpit
Newsletter
Galerie zdjęć