Cofamy się do zeszłorocznego SEMA, na którym Ford prezentuje m.in. bardzo ciekawego Mustanga przygotowanego wraz z jednym ze swoich fabrycznych kierowców wyścigowych – Vaugh Gittin Junior – profesjonalnego driftera. Pamiętacie tego wyjątkowego Mustanga? To, co wyróżniało tamten egzemplarz od pozostałych, prócz stada kucyków pod maską i rasowego wyglądu, to karbonowe panele nadwozia. Auto zrobione tak, by jeĽdzić nie tylko szybko na wprost, ale też latać bokamiś i to w dobrym stylu.
A teraz powrót do teraĽniejszości. FoMoCo właśnie zaprezentował światu do zaktualizowanego Mustanga MY 2011 pakiet stylistyczno-mechaniczny wzorujący się na czadowym RTR C. Oczywiście ze względów finansowych nie otrzymamy w tym przypadku kilogramów karbonu, a lekkie tworzywa sztuczne.
W skład pakietu Mustanga RTR dostępnego na razie do odmian z 5.0 wchodzi wydajniejszy układ dolotowy powietrza od K&N, przeprogramowany ECU i nowe tłumiki końcowe od Ford Racing odpowiadające za ciekawsze brzmienie jednostki V8 i 9 KM ekstra. Także z tego działu pochodzi zmienione zawieszenie stanowiące tzw. „handling pack” (obniżenie o 1,5 cala) – sztywniejsze sprężyny, amortyzatory oraz stabilizatory umożliwiają szybsze i pewniejsze prowadzenie się, z kolei nacinane i nawiercane tarcze adekwatne wytrącanie prędkości. Koła to felgi 19×9.5-cala malowane na czarno, obute w sportowe opony Falken FK-452.
We współpracy z Classic Design Concepts został przygotowany pakiet stylistyczny, który stanowi spojler przedniego zderzaka, tylna nakładka z dyfuzorem, boczne progi oraz aluminiowa lotka klapy bagażnika. Dodatkowo w środku pojawiły się inne dywaniki i drążek zmiany biegów.
Co prawda cały pakiet spojlerów nadwozia jest nielakierowany i przy jasnym kolorze auta wygląda trochę dziwnie, ale to świadomy zabieg, gdyż pojazd ma się prezentować rasowo, niczym wersja wyczynowa, która kuriozalnie jest cała lakierowanaś Po prostu kwestia gustu. Zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz odnajdziemy wiele emblematów „RTR”, a naszemu wzrokowi nie powinny umknąć pasy na karoserii o tym samym kształcie, co w karbonowym pierwowzorze. Za całość driftingowego ducha przyjdzie nam zapłacić 7’895 USD i będzie dostępne tylko u wybranych dealerów. Do V6 pojawi się trochę póĽniej.
Co prawda cały pakiet spojlerów nadwozia jest nielakierowany i przy jasnym kolorze auta wygląda trochę dziwnie, ale to świadomy zabieg, gdyż pojazd ma się prezentować rasowo, niczym wersja wyczynowa, która kuriozalnie jest cała lakierowanaś Po prostu kwestia gustu. Zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz odnajdziemy wiele emblematów „RTR”, a naszemu wzrokowi nie powinny umknąć pasy na karoserii o tym samym kształcie, co w karbonowym pierwowzorze. Za całość driftingowego ducha przyjdzie nam zapłacić 7’895 USD i będzie dostępne tylko u wybranych dealerów. Do V6 pojawi się trochę póĽniej.




















