Ford Mustang V12 – Anglik w Nowym Jorku?

Co ma wspólnego amerykański Ford z Aston Martinem? Ford to producent stosunkowo niedrogich, popularnych pojazdów większości segmentów, z kolei Aston Martin to ekskluzywna i niszowa marka wytwarzająca samochody sportowe. Obydwie mają bogatą historię na kartach motoryzacji, lecz od 15. marca 2007 roku, kiedy to FoMoCo sprzedał 85% udziałów za 479 mln Funtów spółce joint venture Davida Richardsa (Prodrive), Investment Dar i Johna Sidersa już raczej nie za wiele. Dziś udowodnimy, że jednak można połączyć jedno i drugie w interesujący sposób, tworząc nie tylko fascynujące, ale i wyjątkowe auto.
  • Ford Mustang V12 – Vanquish’d

Gwoli ścisłości, udowodni nam tym razem nie amerykańska, a kanadyjska firma Western Motorsports (WM). Pochodzącą z okręgu Rockyview (Calgary), południowej Alberty, WM założono w 1989 celem przygotowania Fordów Mustangów do zawodów. Niewiele póĽniej firma wyspecjalizowała się w tych i innych (amerykańskich) modelach Forda, tworząc własne części oraz rozprowadzając te znanych producentów. WM jest obecnie jednym z największych, północnoamerykańskich dystrybutorów takich akcesoriów wraz z własnym zapleczem technicznym.
Możliwe, że paru inżynierom FoMoCo chodził po głowie pomysł stworzenia wyjątkowego Mustanga z napędem od Aston Martina, ale nigdy tego nie dokonano. Udało się to z kolei ekipie WM. Pomysł zrodził się w 2004 i był taki, aby zachować muskularna sylwetkę wtedy robiącego oszałamiająca karierę nowego Mustanga i wszczepić mu kilka „akcentów” brytyjskiego supersportowca. WyraĽnie brytyjski akcent słychać spod maski, tudzież przez specjalny układ wydechowy z elementami Magnaflow i specjalnie opracowanymi kolektorami wydechowymi. Jest nim V12 z modelu ’04 Vanquish o pojemności 6-litrów i fabrycznej mocy 520 KM, którą „podkręcono” do 600 KM dzięki pracy nad zapłonem (MDS Ignition) zaworami, tłokami (elementy JE Pistons + Eagle), wałkiem, głowicą cylindrów i zwiększeniu kompresji oraz pojemności do 6.1. Zmodyfikowano płytę podłogową, usztywniając ją i powiększając tylne wnęki błotników pod duże koła z felgami iForged 19×9 i 19×12 Essen z oponami niskoprofilowymi Michelin PS 275/35ZR19 przód, 345/30ZR19 tył.
  • Ford Mustang V12 – Vanquish’d

Dodatkowo przygotowano też z tyłu miejsce na zamontowanie niezależnego zawieszenia typu coil-over od KW. Z zewnątrz ‘stang zbytnio nie róznie się karoserią od standardowych modeli – ma jedynie przedni panel z ’07 GT500, a w seryjnej masce wstawiono 2 dodatkowe otwory do firmowego układu dolotowego. Kolektor dolotowy i wydechowy pokryto ceramiką. Hamulce to wyczynowy wariant Baer z 14-calowymi tarczami i 6-tłoczkowymi zaciskami. W miejsce seryjnego dachy wstawiono szklany, a wewnątrz zawitały kubełki Cobra, sportowa kierownica i cyferblat AiM Strada.
Ford Mustang V12 - Vanquish’d
Od samego początku wiadomo było, że projekt „Vanquish’d” będzie miał problemy z trakcją, dlatego już na starcie wymieniono dyferencjał na Eaton-Detroit TruTrac, a 6-biegowy manual to Tremec T56 (montowany m.in. w Viperze, Corvette Z06, czy Mustangu SVT Cobra oraz wielu innych mocnych maszynach) otrzymał podwójne sprzęgło Mcleod Street.

Ten Mustang z „nietypowym dĽwiękiem” zadebiutował na SEMA 2006 i okazał się prawdziwym, kanadyjskim przebojem. Od momentu budowy przejechał ok. 2’000 km – głównie wystawy lub sesje zdjęciowe – a obecnie jest na sprzedaż za 79’900 $ CAD.