Harry Potter i Royal Enfield w Insygniach Śmierci

Dzisiaj premiera w Polsce kolejnej części Harry’ego Pottera. Tym razem czarodziej nie będzie latał na miotle, ale w koszu bladoniebieskiego Royal’a Enfield’a. Maszyna, która gra w siódmej części Harry’ego Pottera (Harry Potter i Insygnia Śmierci Część I) została dostarczona przez angielskiego dystrybutora Royal’a Enfield’a firmę Watsonian Squire.
  • Harry Potter i Royal Enfield

  • Harry Potter i Royal Enfield

W jednej ze scen widać jak pojazd z ogromną prędkością mknie przez Londyn. Prowadzi go Hagrid, a w bocznym koszu siedzi nie kto inny, a sam Harry Potter.
  
Ben Matthews, dyrektor i współwaściciel firmy Watsonian Squire powiedział, że wszyscy pracownicy firmy są podekscytowani nowym filmem i cieszą się, że ich motocykl wystąpi w jednej ze scen. Początkowo twórcy filmu chcieli zakupić jedynie boczny kosz, ale gdy zobaczyli motocykl Royal Enfield zdecydowali się zamówić siedem sztuk tego jednośladu i kilka wózków bocznych.
Royal Enfield
Royal Enfield
Ben Matthews: „Jeden zakończył żywot w jeziorze, drugi został odchudzony do latającej sceny, a inny został całkowicie zmieniony do sceny ze stuntem.”

Matthews, który mieszka w Evesham, przyznał, że nigdy nie czytał książki Harry Potter i nie widział żadnego z już nakręconych filmów. Natomiast jego syn Troy, lat 12, jest zagorzałym fanem tej serii.