Wielu z nas marzy o supersamochodzie… Niestety często okazuje się, że musielibyśmy sprzedać własne dzieci i dorzucić jeszcze teściową, aby móc pozwolić sobie na takie cacko.
Niektórzy podążają trudniejszą drogą. Są tylko dwa warunki: Musisz mieć ogromny talent i sporo wolnego czasu. Tak jak bohater tego artykułu. Pewien Amerykanin od zawsze marzył o legendarnym Lamborghini Countach. Niestety, jego skromny budżet nie pozwalał na zrealizowanie motoryzacyjnych fantazji. Lecz od czego jest pomysłowość?
Zobacz także: Lamborghini Countach Replika – fotorelacja z budowy »Nasz bohater jako maniak tego modelu znał budowę Countacha na wylot. Zdobył więc potrzebne materiały i wziął się do pracy. Żmudne miesiące spędzone w piwnicy zaowocowały powstaniem własnej, prawie identycznej z oryginałem repliki Lambo.
Pod maską znalazło się nawet prawdziwe V8. Szkoda tylko, że nie wiemy, z jakiego auta pochodzi. Profesjonalizm tego projektu naprawdę robi wrażenie. Jeśli chcecie sprawdzić jak przebegała budowa auta, obejrzyjcie naszą galerię.
Co ciekawe, Countach powstawał w piwnicy, więc aby doszło do pierwszej przejażdżki należało najpierw wyburzyć fundament i wydobyć supersamochód na powierzchnię. Właścicielowi gratulujemy talentu, który przerodził się we wspaniały pojazd.
Niektórzy podążają trudniejszą drogą. Są tylko dwa warunki: Musisz mieć ogromny talent i sporo wolnego czasu. Tak jak bohater tego artykułu. Pewien Amerykanin od zawsze marzył o legendarnym Lamborghini Countach. Niestety, jego skromny budżet nie pozwalał na zrealizowanie motoryzacyjnych fantazji. Lecz od czego jest pomysłowość?
Zobacz także: Lamborghini Countach Replika – fotorelacja z budowy »
Co ciekawe, Countach powstawał w piwnicy, więc aby doszło do pierwszej przejażdżki należało najpierw wyburzyć fundament i wydobyć supersamochód na powierzchnię. Właścicielowi gratulujemy talentu, który przerodził się we wspaniały pojazd.
















