Mercedes W123 to jedno z najsolidniejszych i najtrwalszych aut w historii motoryzacji. Jeszcze kilka lat temu ten model królował wśród taksówkarzy, którzy szczególnie upodobali sobie rachityczne, wolnossące silniki diesla o mocach nie przekraczających 88 KM.
Prezentowany egzemplarz jest zupełnym przeciwieństem stereotypowej taksówki. Seryjnie wyposażono go w najmocniejszy, turbodoładowany silnik wysokoprężny o mocy 125 KM. W123 w takiej konfiguracji przyspieszał 0-100 km/h w czasie 16 sekund. No cóż – niezbyt powalający wynik. Właściciel uważał podobnie i kiedy silnik po przejechaniu 600 tys. km dokonał żywota, zastąpiono go mocnym, benzynowym V8 z Forda.
Jednostka o pojemności 5,8 litra generuje 290 KM. Nie wiemy jak teraz wygląda kwestia osiągów, ale podejrzewamy, że jest dużo lepiej niż z dieslem. Dodatkową zaletą jest bulgot V8 zamiast klekotu ropniaka.
Prezentowany egzemplarz jest zupełnym przeciwieństem stereotypowej taksówki. Seryjnie wyposażono go w najmocniejszy, turbodoładowany silnik wysokoprężny o mocy 125 KM. W123 w takiej konfiguracji przyspieszał 0-100 km/h w czasie 16 sekund. No cóż – niezbyt powalający wynik. Właściciel uważał podobnie i kiedy silnik po przejechaniu 600 tys. km dokonał żywota, zastąpiono go mocnym, benzynowym V8 z Forda.
Jednostka o pojemności 5,8 litra generuje 290 KM. Nie wiemy jak teraz wygląda kwestia osiągów, ale podejrzewamy, że jest dużo lepiej niż z dieslem. Dodatkową zaletą jest bulgot V8 zamiast klekotu ropniaka.










