Prima Aprillis już za nami, więc prezentowany artykuł nie jest jakimkolwiek żartem. To najprawdziwszy Nissan GT-R w wydaniu kombi – jedyny taki na świecie.
Auto zostało sfotografowane na jednym z portugalskich parkingów, ale pochodzi raczej z Wielkiej Brytanii. Sugerują to tablice rejestracyjne. Ogromne koła i niskie zawieszenie dają do myślenia. Czy pod maską tego dziwactwa drzemie 3,8-litrowe V6 GT-R`a? Szczerze, nie mamy pojęcia, gdyż nie dotarło do nas nic poza fotografiami. Być może to tylko zwykłe, rodzinne kombi ubrane w przód sportowego Japończyka.
W Azji dostępne są bowiem zestawy do „konwersji na GT-R`a” Mimo wszystko podwójny wydech, sportowe zawieszenie i koła nie dają nam spokoju. Mamy nadzieję, że jeszcze kiedyś usłyszymy o tym pojeĽdzie. Być może niebawem wszystko się wyjaśni. Jeśli pod niepozornym nadwoziem kryje się technika supersamochodu, prezentowane auto jest prawdziwą perełką. Być może jednak to tylko wymysł domorosłego tunera. Wolimy tą pierwszą opcję…
Auto zostało sfotografowane na jednym z portugalskich parkingów, ale pochodzi raczej z Wielkiej Brytanii. Sugerują to tablice rejestracyjne. Ogromne koła i niskie zawieszenie dają do myślenia. Czy pod maską tego dziwactwa drzemie 3,8-litrowe V6 GT-R`a? Szczerze, nie mamy pojęcia, gdyż nie dotarło do nas nic poza fotografiami. Być może to tylko zwykłe, rodzinne kombi ubrane w przód sportowego Japończyka.
W Azji dostępne są bowiem zestawy do „konwersji na GT-R`a” Mimo wszystko podwójny wydech, sportowe zawieszenie i koła nie dają nam spokoju. Mamy nadzieję, że jeszcze kiedyś usłyszymy o tym pojeĽdzie. Być może niebawem wszystko się wyjaśni. Jeśli pod niepozornym nadwoziem kryje się technika supersamochodu, prezentowane auto jest prawdziwą perełką. Być może jednak to tylko wymysł domorosłego tunera. Wolimy tą pierwszą opcję…


















