Zdajemy sobie sprawę, że Audi R8 po tuningu to temat, który powoli się wyczerpuje. Każdy szanujący się tuner, przynajmniej raz miał w swoim warsztacie superauto z Ingolstadt. Dlaczego więc znów piszemy o R8? Po pierwsze dlatego, że prezentowany egzemplarz nie był modyfikowany w Europie, lecz w… Malezji, a po drugie z powodu nietypowego lakieru. Widzieliście kiedyś turkusowe Audi? No to macie okazję.
Przyznajemy, że R8 prezentuje się nieĽle na ulicach egzotycznego kraju, ozdobione egzotycznym lakierem spod ręki egzotycznego tunera, czyli firmy Exotic Mods.
Firma postawiła głównie na wygląd – napęd i podwozie pozostały bez zmian. Poza lakierem i czarnymi wstawkami nadwozia, wymieniono jedynie felgi. Kute 20-calowe obręcze DPE robią wrażenie i nadają nadwoziu niepowtarzalny charakter. Wygląda na to, że temat R8 nie do końca się wyczerpał. Podejrzewamy, iż nie nastąpi to nigdy, bo ile tunerów, tyle pomysłów.
Firma postawiła głównie na wygląd – napęd i podwozie pozostały bez zmian. Poza lakierem i czarnymi wstawkami nadwozia, wymieniono jedynie felgi. Kute 20-calowe obręcze DPE robią wrażenie i nadają nadwoziu niepowtarzalny charakter. Wygląda na to, że temat R8 nie do końca się wyczerpał. Podejrzewamy, iż nie nastąpi to nigdy, bo ile tunerów, tyle pomysłów.










