Opel Calibra Cabrio – ohydna w każdym calu

Dziś przedstawiamy Wam tuningowego klasyka, jedno z najczęściej modyfikowanych aut w Europie, samochód z opinią „burakowozu”, który sam w sobie nie jest taki zły.
  • Opel Calibra Cabrio

Niestety sportowa odmiana Vectry z początku lat 90 nie jest zbyt poważanym autem wśród fanów motoryzacji. Głównie z powodu pseudotunerów, którzy zdążyli już przyłożyć swoją rękę praktycznie do każdego egzemplarza. Znalezienie auta, które nie przeszło jakichkolwiek modyfikacji graniczy dziś z cudem. Calibra kojarzy się przede wszystkim z instalacją LPG i głośną muzyką wydobywającą się z wnętrza przez otwarte szyby. Smutne, lecz prawdziwe.
Oczywiście są też prawdziwi pasjonaci modelu, którym udało się zachować te samochody w oryginalnym stanie i za to należy się szacunek. Szkoda tylko, że takie egzemplarze to kropla w morzu tandety i niebieskich diód. Jednakże w tym bałaganie można znaleĽć prawdziwą „perełkę”, królową wiochy, która swoimi ohydnymi dodatkami przekracza wszelkie granice. Mowa tu o Oplu Calibra, przerobionym na wersję Cabrio i obrzydzonym jak tylko to możliwe. Nie. Nie w Rosji, lecz w Wielkiej Brytanii. Na karoserii dzieje się tak dużo, że możnaby to opisywać miesiącami. Po pierwsze – obcięty dach. Mamy nadzieję, że właściciel wspawał w podłogę jakieś wzmocnienia, bo inaczej sztywność auta jest drastycznie niska. Szmaciana płachta zastępująca teraz tą ważną część nadwozia wygląda przekomicznie. Zielono-białe wyścigowe malowanie połączone ze sportowymi naklejkami powodują tylko uśmiech politowania. Najbardziej rzuca się w oczy napis LeMans.
  • Opel Calibra

Najlepsze z tego całego zestawu są chyba felgi. Co prawda nie należą do najpiękniejszych, ale widać, że ręka pseudotunera jeszcze ich nie dotknęła. Takie detale jak naklejka Ferrari na błotniku czy grill zapożyczony z Jaguara tylko pogarszają sytuację. Czyżby właściciel chciał upodobnić swoją Calibrę do Bugatti Veyrona?
  • Opel Calibra

Jeszcze jedno – tylna lotka, która jest tak ogromna, że pewnie dociska tył z siłą słonia. Proponujemy z przodu wozić worki z piaskiem, aby koła nie traciły przyczepności. Wolimy nie myśleć co się stanie kiedy kierowca będzie holował przyczepę, bowiem to auto wyposażone jest w hak, a nad nim… wydech.
Szkoda, że po raz kolejny to auto jest tak bardzo krzywdzone, jednakże nic nie poradzimy na fanaberie właścicieli, a Ci w przypadku usportowionego Opla często mają problemy z poczuciem dobrego smaku.
  • Opel Calibra

  • Opel Calibra