W kultowym miejscu polskich rajdów, przy słynnych „patelniach walimskich”, które od wielu lat są częścią odcinka specjalnego Rajdu Elmot, stanął pomnik pamięci Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza.
Z inicjatywą obelisku dla tragicznie zmarłych legend polskich rajdów wyszli lokalni kibice. Dwa ciasne nawroty na kostce w Walimiu to miejsce, gdzie przy okazji Rajdu Elmot co roku gromadzi się mnóstwo kibiców, aby podziwiać efektowne poślizgi. Tam „latali bokami” także Kulig i Bublewicz. Uroczyste odsłonięcie pomnika w sobotę 3 maja poprzedziła msza polowa, w której udział wzięło grono gości m.in. najbliższa rodzina Janusza Kuliga, córka Mariana Bublewicza – Beata, Jarosław Baran i liczni kibice.
„Nie umierają Ci, którzy trwają w naszych sercach. Gdyby nie było Was – nie byłoby rajdów” – mówił Jan Kulig składając podziękowania fanom rajdów i Janowi Kocjanowi z Walimia, pomysłodawcy pomnika.
Z inicjatywą obelisku dla tragicznie zmarłych legend polskich rajdów wyszli lokalni kibice. Dwa ciasne nawroty na kostce w Walimiu to miejsce, gdzie przy okazji Rajdu Elmot co roku gromadzi się mnóstwo kibiców, aby podziwiać efektowne poślizgi. Tam „latali bokami” także Kulig i Bublewicz. Uroczyste odsłonięcie pomnika w sobotę 3 maja poprzedziła msza polowa, w której udział wzięło grono gości m.in. najbliższa rodzina Janusza Kuliga, córka Mariana Bublewicza – Beata, Jarosław Baran i liczni kibice.
„Nie umierają Ci, którzy trwają w naszych sercach. Gdyby nie było Was – nie byłoby rajdów” – mówił Jan Kulig składając podziękowania fanom rajdów i Janowi Kocjanowi z Walimia, pomysłodawcy pomnika.






