Samochody kombi mają tak naprawdę jedną dużą przewage nad innymi wersjami nadwoziowymi. Są pakowne a dzięki foremnym kształtom bagażnika bez problemu przewieziesz nimi pralkę lub dziecięcy wózek. Tylko kto ma zamiar robić te rzeczy Rolls Roycem? Wożenie ładunku luksusową limuzyną ma mniej więcej tyle sensu co wykorzystanie kaszmiru do uszycia kombinezonu roboczego.
Pomijając już fakt, że w większości przypadków, kombi prezentują się znacznie gorzej od sedanów, liftbacków i hatchbacków. Kto więc wpadł na pomysł stworzenia Rolls Royce`a Silver Shadow z przedziałem ładunkowym? Na pewno nie fabryka, choć właściciel prezentowanego egzemplarza zapewnia, że tak w istocie było.
Jakoś nie chce nam się wierzyć… Poza doklejonym tyłem prezentowany egzemplarz wyróżnia się 21-calowymi, chromowanymi felgami AEZ oraz wnętrzem wykończonym imitacją carbonu. Tył auta nie wiedzieć czemu przypomina nieco Fiata 125p kombi – swego czasu popularną karetkę. To pewnie przez te wąskie, pionowe lampy.
Podwójna końcówka wydechu dodaje agresji Rolls`owi. Boże… Jak to brzmi… Agresja i Rolls Royce. Brytyjska marka kojarzy się ze statecznymi panami w kapeluszu i smokingu. W tym wypadku jednak do smokingu i kapelusza należy dołożyć dresowe spodnie. Tak właśnie prezentuje się ten egzemplarz.
Wnętrze zostało wyposażone w kompletny system audiowizualny z ogromnymi ekranami i nawigacją. Szkoda, że właściciel nie zainwestował w renowację spękanej, skórzanej tapicerki.
Pod maską drzemie standardowy silnik o pojemności 6,75 litra i mocy 185 KM. Dobrze, że chociaż napęd ustrzegł się modyfikacji…
Pod maską drzemie standardowy silnik o pojemności 6,75 litra i mocy 185 KM. Dobrze, że chociaż napęd ustrzegł się modyfikacji…


















