Wszystko wskazuje na to, że rynkowy debiut Audi Q7 znacząco się opóĽni. Producent popełnił bowiem poważny błąd, który może kosztować sporo czasu i pieniędzy. W czym problem?
Otóż nowe Audi Q7 podobno było już w bardzo zaawansowanej fazie rozwoju. Pojazd po kilku miesiącach ostrych testów miał wejść do produkcji. Niestety wszystko wskazuje na to, że tak się nie stanie. Kierownictwo Audi uznało bowiem, że stylistyka nowego Q7 jest zbyt ostentacyjna, wręcz wulgarna i nie pasuje do wizerunki marki. Przeprowadzenie zmian na tym etapie projektu jest dość kosztowne i czasochłonne. Mimo to Niemcy zdecydowali się złagodzić wygląd Q7.
Podobno wiąże się to z kosztami rzędu 195 mln euro. Nadal nie wiemy więc, kiedy auto oficjalne trafi na rynek. Zastanawia też fakt, dlaczego Audi nie opublikowało tego „ostentacyjnego projektu”. Może cała akcja jest tylko marketingową farsą? Oceńcie sami.
Otóż nowe Audi Q7 podobno było już w bardzo zaawansowanej fazie rozwoju. Pojazd po kilku miesiącach ostrych testów miał wejść do produkcji. Niestety wszystko wskazuje na to, że tak się nie stanie. Kierownictwo Audi uznało bowiem, że stylistyka nowego Q7 jest zbyt ostentacyjna, wręcz wulgarna i nie pasuje do wizerunki marki. Przeprowadzenie zmian na tym etapie projektu jest dość kosztowne i czasochłonne. Mimo to Niemcy zdecydowali się złagodzić wygląd Q7.
Podobno wiąże się to z kosztami rzędu 195 mln euro. Nadal nie wiemy więc, kiedy auto oficjalne trafi na rynek. Zastanawia też fakt, dlaczego Audi nie opublikowało tego „ostentacyjnego projektu”. Może cała akcja jest tylko marketingową farsą? Oceńcie sami.










