Przy oglądaniu przedstawionych poniżej zdjęć nasuwa się jedno podstawowe pytanie – jak to się mogło stać?!
Powodem tego niecodziennego wypadku, który miał miejsce gdzieś na Ukrainie, było najprawdopodobniej pęknięcie rury znajdującej się pod ziemią oraz zapadnięcie się nawierzchni asfaltowej. Pech chciał, że na zapadającej się drodze znalazł się Volkswagen Golf piątej generacji. Auto zostało „pożarte” przez ogromną dziurę i niemal w całości zatonęło. O szczęściu w nieszczęściu muszą mówić pasażerowie niemieckiego kompaktu, którzy zdołali wydostać się z pojazdu poprzez szybę bagażnika.
Powodem tego niecodziennego wypadku, który miał miejsce gdzieś na Ukrainie, było najprawdopodobniej pęknięcie rury znajdującej się pod ziemią oraz zapadnięcie się nawierzchni asfaltowej. Pech chciał, że na zapadającej się drodze znalazł się Volkswagen Golf piątej generacji. Auto zostało „pożarte” przez ogromną dziurę i niemal w całości zatonęło. O szczęściu w nieszczęściu muszą mówić pasażerowie niemieckiego kompaktu, którzy zdołali wydostać się z pojazdu poprzez szybę bagażnika.










