Rosną ceny paliw na stacjach (fot. Rudy and Peter Skitterians / Pixabay)

Koniec taniego tankowania. Od 1 września drastyczny skok ceny paliw na stacjach

Kierowców w całej Polsce czeka trudny powrót z wakacji. Wraz z końcem sierpnia wygasa rządowy program wsparcia „Ceny Paliw Niżej” (CPN). Od 1 września stawka podatku VAT na paliwa wraca do poziomu 23 procent, a ceny na dystrybutorach natychmiast skoczą w górę. Eksperci ostrzegają: to może nie być koniec podwyżek, a diesel w wielu miejscach ponownie przebije barierę 8 złotych za litr.

Koniec programu CPN. Dlaczego paliwo drożeje z dnia na dzień?

Poniedziałek, 31 sierpnia, to ostatni dzień, w którym polscy kierowcy mogą zatankować auto na dotychczasowych, preferencyjnych warunkach. Rządowy pakiet osłonowy Ceny Paliw Niżej” (CPN), u u uaktualnionej wersji obowiązujący od połowy sierpnia, dobiega końca. Program utrzymywał preferencyjną, 8-procentową stawkę VAT oraz ograniczenia cen maksymalnych na stacjach (Pb95 do 6,64 zł/l, Pb98 do 7,46 zł/l oraz ON do 7,31 zł/l).

Z pierwszymi minutami 1 września stawka VAT na benzynę i olej napędowy wraca do podstawowego poziomu 23%.

Pewne jest jedno: wraz z wygaśnięciem pakietu CPN, od północy 1 września czekają nas automatyczne podwyżki cen paliw na stacjach benzynowych. Co więcej,biorąc pod uwagę zróżnicowanie cen i powrót do swobodnego ustalania marży, na wielu stacjach w Polsce podwyżki mogą wynosić od 70 groszy do nawet blisko złotówki na litrze.

Zgromadzona na giełdach nerwowość to zresztą kolejny argument, który sprawia, że powrót do pełnego podatku VAT zbiega się w czasie z zawirowaniami geopolitycznymi. Szok cenowy nie wynika wyłącznie z decyzji krajowych – sytuację nakręca rosnąca cena ropy naftowej na świecie.

Ceny paliw rosną, a tankować trzeba (fot. Erik Mclean / Unsplash)

Dlaczego sytuacja na giełdach jest tak napięta?

  1. Cena ropy powyżej 90 USD za baryłkę: Konflikt na Bliskim Wschodzie wymusił istotne ograniczenia w dostawach i wzrost ryzyka logistycznego.
  2. Uzależnienie od importu: Polska importuje niemal 100% przerabianej ropy oraz znaczne ilości gotowych paliw (w tym diesla), przez co zmiany kursowe i cenowe są natychmiast przenoszone na polskie stacje.
  3. Problem z olejem napędowym: Ceny gotowych produktów naftowych rosną szybciej niż sama ropa, co najmocniej uderzy w kierowców aut z silnikiem Diesla oraz branżę transportową.

Ile zapłacimy za tankowanie od września? Prognozowane ceny

Według wyliczeń analityków rynku paliwowego, średnie ceny paliw na polskich stacjach benzynowych od września ukształtują się następująco:

Rodzaj paliwaCena do 31 sierpnia (CPN)Przewidywana cena od 1 września
Benzyna Pb95max 6,64 zł/l7,30 zł – 7,60 zł/l
Benzyna Pb98max 7,46 zł/l8,10 zł – 8,40 zł/l
Olej Napędowy (ON)max 7,31 zł/l7,95 zł – 8,30 zł/l

Koszty programu CPN dla budżetu państwa oszacowano na niemal 5,2 mld zł w skali całego roku (z czego ostatni, dwutygodniowy epizod sierpniowy pochłonął z budżetu państwa około 495 mln zł). Brak dalszego finansowania oznacza, że pełny ciężar rynkowych realiów przejdzie bezpośrednio na portfele kierowców.

Kiedy ceny na stacjach przestaną rosnąć?

Zdaniem ekspertów, obecna fala podwyżek od 1 września może nie być ostatnią. Jeżeli napięcia na Bliskim Wschodzie nie ulegną złagodzeniu, a ceny ropy udrążą pułap powyżej 90-95 dolarów, kolejne tygodnie września mogą przynieść dalsze korekty w górę o kilka-kilkanaście groszy na litrze.

Dla kierowców planujących powroty z wakacji lub codzienne dojazdy do pracy oznacza to jedno: wtorek 1 września powita nas najdroższym tankowaniem od wielu miesięcy.