Kibiców Formuły 1 czekają historyczne zmiany. Komisja F1 oficjalnie zatwierdziła plan skrócenia dystansu wyścigów Grand Prix. To pierwsza zmiana tego typu od ponad 60 lat. Co dokładnie się zmieni, kiedy nowe zasady wejdą w życie i dlaczego władze sportu zdecydowały się na tak odważny krok?
Podczas posiedzenia Komisji F1 w Londynie, któremu przewodniczyli szef Formuły 1 Stefano Domenicali oraz dyrektor FIA ds. bolidów jednosegmentowych Nikolas Tombazis, zapadły kluczowe decyzje dotyczące przyszłości „Królowej Motorsportu”. Najważniejszą z nich jest skrócenie regulaminowego dystansu wyścigu z obecnych 305 km do 290 km, co w praktyce oznacza skrócenie rywalizacji o 2 do 3 okrążeń.
Ostatni raz tak głęboka reforma dystansu miała miejsce w 1958 roku, gdy zredukowano długość Grand Prix z 500 do 300 kilometrów.
Dlaczego F1 skraca dystans wyścigów? Nowe silniki od 2027 roku
Decyzja o zmniejszeniu dystansu nie wynika z chęci przypodobania się nowej widowni, lecz z czystej pragmatyki i nadchodzących zmian technicznych. Od sezonu 2027 wchodzą w życie zmodyfikowane regulacje dotyczące jednostek napędowych:
- Moc silnika spalinowego (ICE): wzrośnie z 400 kW do 420 kW,
- Moc układu hybrydowego (MGU-K): zostanie zmniejszona z 350 kW do 300 kW (pełne 350 kW pozostanie dostępne w specjalnym trybie do wyprzedzania),
- Zwiększony przepływ paliwa: nowa specyfikacja silników spalinowych wymusi większe zużycie paliwa.
Gdyby dystans wyścigu pozostał na poziomie 305 km, zespoły musiałyby zaprojektować znacznie większe zbiorniki paliwa. To z kolei pociągnęłoby za sobą wzrost masy bolidów, ogromne koszty przebudowy podwozia i pogorszenie właściwości jezdnych. Skrócenie dystansu do 290 km rozwiązuje ten problem bez konieczności rewolucjonizowania konstrukcji bolidów F1.
Uwaga: Wyjątkiem od reguły pozostanie skrojone pod specyficzne warunki GP Monako, które już teraz rozgrywane jest na skróconym dystansie (ok. 260 km).
Koniec z wiecznym czekaniem. Ważne zmiany w przepisach po czerwonej fladze
Zmniejszenie dystansu to nie jedyna nowość, którą zaakceptowała Komisja F1. Istotne modyfikacje dotkną również procedur w przypadku przerwania wyścigu (np. przez opady deszczu lub groźny wypadek):
- Zniesienie sztywnego limitu 3 godzin: Do tej pory łączny czas trwania wydarzenia (wraz z przerwami) nie mógł przekroczyć 3 godzin. Zostanie on zastąpiony elastycznym, wyznaczonym czasem zakończenia aktywności na torze.
- Limit jazdy bez zmian: Maksymalny czas czystej rywalizacji na torze nadal będzie wynosił 2 godziny.
- Dłuższe treningi: Dyrekcja wyścigu otrzyma możliwość przedłużania sesji treningowych, jeśli zostaną one mocno skrócone przez czerwoną flagę.
Dzięki temu kibice i stacje telewizyjne unikną sytuacji, w których wyścig nie zostaje wznowiony wyłącznie z powodu upływającego limitu czasu.
Większa swoboda dla konstruktorów skrzyń biegów
Od 2027 roku zniesiona zostanie również homologacja skrzyń biegów. Oznacza to, że producenci zyskają pełną swobodę w ciągłym rozwoju i udoskonalaniu przekładni w trakcie sezonu. To kluczowa wiadomość m.in. dla zespołu Aston Martin, który we współpracy z Hondą buduje własny, niezależny układ napędowy.
Formalne przypieczętowanie poprawek przez Światową Radę Sportów Motorowych FIA (WMSC) uznaje się za czystą formalność.





