Ostatnia godzina wyścigu 6 Hours of Fuji przyniosła zwrot akcji, jakiego kibice dlugo nie zapomną. Ryzykowne decyzje o braku wymiany opon, zacięty obrońca na domowym torze i pościg z 14. miejsca – 6. runda Długodystansowych Mistrzostw Świata FIA WEC przyniosła rozstrzygnięcia, które wywróciły tabelę do góry nogami.
Ponad 72 tysiące kibiców na torze Fuji Speedway było świadkami jednego z najbardziej zaciętych finałów w historii serii WEC. Wyścig zdominowany przez pierwszych pięć godzin przez francuski zespół Alpine zakończył się taktyczną wojną nerwów, w której główną rolę zagrał samochód bezpieczeństwa i przelotny deszcz.
Hypercar: Toyota stawia wszystko na jedną kartę i obejmuje prowadzenie w klasyfikacji
Przez większą część dystansu wyścig 6 Hours of Fuji układał się po myśli Alpine – prototypy ze znakiem A424 kontrolowały stawkę i pewnie zmierzały po podwójne zwycięstwo. Wszytko zmieniło się na nieco ponad pół godziny przed końcem, gdy wypadek McLarena nr 58 wywołał neutralizację.
Podczas masowego zjazdu do alei serwisowej inżynierowie Toyoty podjęli potężne ryzyko:
- Załoga Toyoty #8 (Ryō Hirakawa, Sébastien Buemi, Brendon Hartley) nie wymieniła opon i wykonała szybkie dolewanie paliwa.
- Rywalizujące BMW zastosowało podobną taktykę, natomiast Alpine zdecydowało się na bezpieczniejszy wariant ze świeżym ogumieniem Michelin, co kosztowało ich utratę pozycji w pdoczas wyjazdu z pit-lane.
Gdy wyścig wznowiono na delikatnie wilgotnym torze, Ryo Hirakawa znalazł się pod ogromną presją ze strony goniącego go Victora Martinsa (Alpine #36). Japończyk wykazał się genialną obroną na zimnych oponach, dowożąc zwycięstwo Toyoty do mety z przewagą zaledwie 0,591 sekundy – to najmniejsza różnica między dwoma różnymi producentami w historii kategorii Hypercar.
Dzięki temu zwycięstwu triumfatorzy objęli prowadzenie w klasyfikacji generalnej kierowców FIA WEC 2026, spychając w cień aktualnych mistrzów świata z Ferrari (zaledwie 10. miejsce w wyścigu).
LMGT3: Brawurowy szturm BMW i Augusta Farfusa z 14. pozycji
Równie spektakularny przebieg miała rywalizacja w klasie LMGT3. Zwycięstwo powędrowało do zespołu Team WRT (BMW M4 GT3 #32) w składzie Augusto Farfus, Sean Gelael oraz Darren Leung.
Startując z odległego, 14. miejsca, zespół po mistrzowsku rozegrał kolejne zmiany, a w decydującej fazie do głosu doszedł weteran Augusto Farfus:
- Po wyjeździe Safety Cara na czele stawki znajdowały się dwa Chevrolety Corvette Z06 GT3.R (TF Sport), które również zrezygnowały z wymiany opon Goodyear.
- Farfus, dysponując świeższym ogumieniem, w ciągu zaledwie kilku okrążeń wyprzedził czterech rywali, w tym lidera punktacji Nicka Catsburga.
- Kluczowy manewr wyścigu wykonał w zakręcie nr 10, śmiałym atakiem wyprzedzając Charliego Eastwooda.
Brazylijczyk obronił pozycję przed wściekle atakującym Mattią Drudim (Heart of Racing Aston Martin), przecinając linię mety z przewagą 1,062 sekundy. To już szósty różny zwycięzca w sześciu dotychczasowych wyścigach sezonu LMGT3, co potwierdza niewiarygodny poziom wyrównania w tej klasie.
Skrócone wyniki 6 Hours of Fuji 2026:
Klasa Hypercar:
- #8 Toyota GAZOO Racing (Buemi / Hartley / Hirakawa)
- #36 Alpine Endurance Team (Gounon / Milesi / Martins) +0.591s
- #15 BMW M Team WRT (Vanthoor / Marciello / Wittmann)
Klasa LMGT3:
- #32 Team WRT – BMW M4 GT3 (Leung / Gelael / Farfus)
- #27 Heart of Racing Team – Aston Martin Vantage GT3 (Riberas / Mancinelli / Drudi) +1.062s
- #90 Racing Team Turkey by TF – Chevrolet Corvette Z06 GT3.R (Yoluç / Dempsey / Eastwood)
Kolejna, przedostatnia runda FIA WEC 2026 odbędzie się w dniach 16–18 października na torze w Barcelonie (6 Hours of Barcelona).











