To jedna z najbardziej wyczekiwanych premier w świecie restomodów. Włoskie studio JAS Motorsport we współpracy z kultowym domem projektowym Pininfarina zaprezentowało produkcyjną wersję modelu JAS Tensei. To nowoczesna, karbonowa reinkarnacja pierwszej generacji Hondy NSX. Auto otrzymało stworzony od podstaw wolnossący silnik V6, wyścigową technologię oraz cenę, która zwala z nóg.
Gdy na początku lat 90. Honda wprowadzała do sprzedaży pierwszą generację NSX, w dopracowywaniu jej właściwości jezdnych brał udział sam Ayrton Senna. Mało kto jednak pamięta, że za pierwotną koncepcję stylistyczną (protoplastę HP-X) odpowiadało włoskie studio Pininfarina. Dziś, po dekadach, historia zatacza koło.
Projekt JAS Tensei (słowo „Tensei” oznacza po japońsku reinkarnację) to efekt współpracy Pininfariny oraz torowej ekipy JAS Motorsport – wieloletniego partnera Hondy w sportach motorowych. Efekt? Auto, które zachowuje charakter legendy, ale wkracza w zupełnie inny wymiar osiągów i luksusu.
Baza z wolnossącego V6 i dźwięk bolidu z lat 90.
Największym dziełem inżynieryjnym w projekcie Tensei jest jego jednostka napędowa. JAS połączyło siły z legendarne firmą JUDD Power (założoną przez Johna Judda Jr. oraz Sir Jacka Brabhama).
Choć zachowano oryginalny blok Honda V6 i kąt rozwarcia cylindrów, wewnątrz zmieniono niemal wszystko:
- Pojemność skokowa: zwiększona z 3.0 do 3.4 litra.
- Modyfikacje: nowy, stalowy wał korbowy o krótkim skoku, głowice ze stopów lekkich, tytanowe zawory i wyścigowy układ rozrządu.
- Brak VTEC, ale przepustnice dla każdego cylindra: usunięto system VTEC na rzecz stałych faz rozrządu oraz indywidualnych przepustnic (ITB).
- Moc: 414 KM przenoszonych wyłącznie na tylną oś (dla porównania: oryginał generował od 250 do 290 KM).
- Maksymalne obroty: silnik kręci się aż do 8 500 obr./min.
Za oprawę dźwiękową odpowiada układ wydechowy z Inconelu połączony z węglowym dolotem, co ma gwarantować brzmienie przywodzące na myśl bolidy Formuły 1 z lat 90. Cały zespół napędowy osadzono o 45 mm niżej, przesuwając środek ciężkości auta wyraźnie w dół. Napęd trafia na koła za pośrednictwem 6-biegowej skrzyni manualnej i mechanizmu różnicowego o ograniczonym poślizgu (LSD).
Pininfarina, chowane reflektory, karbon i wyjątkowo niska waga
Nadwozie Tensei wykonano w całości z włókna węglowego. Auto stało się nieco szersze i dłuższe niż pierwowzór, zachowując przy tym wyjątkowo niską wagę – zaledwie 1250 kg na sucho.
Projektanci z Pininfariny zdecydowali się na odważny i uwielbiany przez fanów retro-motoryzacji krok: zachowali chowane reflektory (pop-up headlights). Działa w nich ultrawydajny, serwo-asystowany system otwierania z tytanową kinematyką i czujnikami zderzeniowymi.
Linia auta jest muskularna, lecz pozbawiona ostentacyjnych, doklejanych skrzydeł. Docisk aerodynamiczny generowany jest przez rozbudowany przepływ powietrza pod podłogą, przez przednią sekcję i kanały chłodzące. Z tyłu zastosowano nowoczesne, trójwymiarowe oświetlenie LED.
JAS Tensei oferuje wyścigowe podwozie i cyfrowe wnętrze z duszą analogu
Zmiany zaszły również w strukturze nośnej. Aluminiowa monokokowa konstrukcja została usztywniona w kluczowych punktach (słupki A, B oraz tunel centralny). Zastosowano:
- Nową geometrię zawieszenia z 4-stopniowo regulowanymi amortyzatorami KW,
- Ceramiczno-karbonowy układ hamulcowy Brembo,
- Elektryczne wspomaganie kierownicy dostrojone tak, by przekazywać w pełni analogowe czucie drogi.
Kabina przeszła głęboką metamorfozę. Plastikowe wykończenia z lat 90. ustąpiły miejsca jednoczęściowej desce rozdzielczej z włókna węglowego, czarnej Alcantarze, skórze oraz kubełkowym fotelom Sabelt. Zamiast analogowych wskaźników pojawiły się ekrany w technologii OLED.
Dostępność? Z tą będzie problem przy zaledwie 35 ekskluzywnych egzemplarzach
JAS Tensei by Pininfarina nie będzie autem masowym. Zaplanowano produkcję zaledwie 35 egzemplarzy.
Cena startuje od 770 000 funtów brytyjskich (ok. 3,9 mln zł netto), do czego należy doliczyć koszt samochodu-dawcy (oryginalnej Hondy NSX Mk1) oraz podatki. Pierwsze gotowe egzemplarze trafiają już do wąskiego grona kolekcjonerów.


























