W świecie technologii motoryzacyjnych dochodzi do zwrotu akcji, którego jeszcze kilka lat temu nikt się nie spodziewał. Apple, znane ze swojej rygorystycznej polityki zamkniętego ekosystemu, oficjalnie wyciąga rękę po pomoc do swojego największego konkurenta – Google. Nadchodząca aktualizacja systemu iOS przynosi rewolucję napędzaną sztuczną inteligencją Gemini, która drastycznie zmieni sposób, w jaki korzystamy z Apple CarPlay i fabrycznej nawigacji giganta z Cupertino.
Brzmi jak bajka? W Europie – niestety tak. Kierowcy z Unii Europejskiej zyskają część udogodnień, jednak na kluczowe nowości będą musieli niestety poczekać z powodu otwartego konfliktu firmy z unijnymi urzędnikami.
Nowa Siri AI zyska wzrok. Czy uchwyty na szyby wrócą do łask?
Najważniejszym punktem zapowiedzianych zmian jest całkowita metamorfoza asystenta głosowego. Apple, które przez długi czas pozostawało w tyle za konkurencją w wyścigu o rozwój sztucznej inteligencji, zintegrowało Siri z modelem Google Gemini. Efekt? Nowa Siri AI zyskała niespotykany dotąd kontekst osobisty i świadomość tego, co dzieje się na ekranie oraz wokół samochodu.
Nowy asystent potrafi przetwarzać obraz w czasie rzeczywistym. Oznacza to, że smartfony umieszczone w uchwytach na szybie lub desce rozdzielczej mogą stać się swoistymi „oczami” systemu. Siri za ich pomocą będzie w stanie analizować mijane obiekty, budynki czy atrakcje turystyczne na trasie i opowiadać o nich kierowcy. Może też pomóc np. w szybkim podziale rachunku na stacji paliw czy w przydrożnej restauracji – wystarczy skierować aparat na dokument.
Nadchodzi rewolucja w Apple Maps i CarPlay
Współpraca z Google bezpośrednio przełoży się na funkcjonalność Apple Maps. Planowanie podróży dzięki kooperacji gigantów technologicznych ma stać się w pełni intuicyjne. Dzięki zaawansowanej AI kierowca będzie mógł wydać złożone polecenie głosowe, np. „Zaplanuj trasę nad morze, ale po drodze zgarnij Marka z adresu, który mam w kontaktach”, a system automatycznie ułoży optymalny plan podróży bez konieczności ręcznego wpisywania danych. Poprawiona ma zostać także funkcja Flyover (widok z lotu ptaka) oraz – co kluczowe dla kierowców w gęstej zabudowie – ogólna dokładność pozycjonowania GPS.
Sam interfejs Apple CarPlay również doczeka się liftingu. Apple wreszcie wprowadza zintegrowany miniodtwarzacz muzyczny, który pozwala na wygodniejsze przewijanie i precyzyjne wybieranie fragmentów utworów (rozwiązanie znane dotychczas ze standardowych odtwarzaczy multimedialnych). Producent deklaruje również, że inżynierowie wyeliminowali uciążliwe błędy, które w ostatnich miesiącach powodowały zrywanie bezprzewodowego połączenia CarPlay z systemami pokładowymi aut.

Mur berliński cyfrowego świata, czyli jak skutecznie pominąć Europę w kwestii innowacji
Choć technologiczny przełom brzmi imponująco, europejscy – w tym polscy – kierowcy na jego pełną funkcjonalność niestety jeszcze trochę poczekają. Ile? Tego nie wiadomo. Apple natomiast oficjalnie potwierdziło, że kluczowe funkcje napędzane przez Siri AI nie zostaną wdrożone na terenie Unii Europejskiej w dniu premiery.
Powodem jest ostry spór prawny wokół unijnego Aktu o rynkach cyfrowych (DMA). Amerykański gigant twierdzi, że rygorystyczne przepisy UE blokują wdrożenie tak zaawansowanej sztucznej inteligencji i narzekają, że żadne z proponowanych przez firmę rozwiązań kompromisowych nie zostało zaakceptowane przez organy regulacyjne w Brukseli.
Co to oznacza dla nas w praktyce? W Europie bez problemów skorzystamy z poprawek stabilności CarPlay, nowego miniodtwarzacza oraz odświeżonych widoków w Apple Maps. Jeśli jednak będziemy chcieli porozmawiać z inteligentnym asystentem i pozwolić mu analizować trasę przez kamerę smartfona, musimy uzbroić się w cierpliwość – dopóki Apple i Unia Europejska nie wypracują porozumienia.




