Aston Martin Cygnet trafił w ręce Project Kahn – opłaciło się?

Jest wiele powodów, dla których nie warto kupować Aston Martina Cygnet. Niezbyt urodziwe nadwozie to najmniejsza z wad, poza tym kwestia gustu, ale jeśli zastanowimy się nad ceną i pochodzeniem pojazdu można zacząć się zastanawiać „Kto to kupuje?”.

Klienci są. I to nawet tacy, którzy jeżdżąc Cygnetem nie czują się dostatecznie wyjątkowi i pragną go zmodyfikować. Z pomocą idzie brytyjski tuner Project Kahn.
  • Aston Martin Cygnet Projet Kahn

  • Aston Martin Cygnet Projet Kahn

Kahn przeprowadził kilka zmian w luksusowej Toyocie IQ, która w istocie jest Cygnet. W oczy rzucają się przede wszystkim felgi w rozmiarze 17 – cali z przodu i 18 – cali z tyłu.

Do tego dochodzą pomalowane zaciski hamulców, ozdobne końcówki wydechu, obniżone zawieszenie oraz… zegarek, który dostaniemy w gratisie. Standardowo Tuner nie opublikował fotografii wnętrza, które może wyglądać tak „jak zażyczy sobie tego klient”
  • Aston Martin Cygnet Projet Kahn

  • Zegarek Project Kahn

Cena pakietu nie jest nam znana. Tuner niezbyt się wysilił. Może podobnie jak my uznał, że nie opłaca się modyfikować Cygneta. Nawet seryjnie jest wystarczająco „wyjątkowy”
  • Aston Martin Cygnet

  • Aston Martin Cygnet

  • Aston Martin Cygnet

  • Aston Martin Cygnet

  • Aston Martin Cygnet

  • Aston Martin Cygnet