Niestety to fakty. Globalizacja po raz kolejny pokazała, że nie zna żadnych granic… jednak w tym przypadku chciałoby się wspomnieć też o granicach rozsądku.
Znaczek Fiata już po 2011 roku powędruje m.in. na maskę modelu Dodge Journey , natomiast Lancia będzie sygnować swoim logo m.in. amerykańskiego Grand Voyagera (jako model Phedra) oraz 300C (jako model Thesis). Ponadto swoje amerykańskie odpowiedniki znajdą modele Croma oraz Sedici.
Czy tak duży koncern jak Fiat, jeden z największych w Europie, powinien właśnie w ten sposób kontynuować rozwój swojej bazy modelowej? Czy europejscy klienci z podobnym optymizmem przyjmą planowane zmiany? Okaże się już za dwa lata…













