Chrysler postanowił ogrzać w blasku serii S znanej z Chryslera 300 swojego minivana, czyli wciąż popularnego Chryslera Town&Country, który pozostał samotny na placu boju to tym jak brat bliĽniak spod znaku Dodge odszedł na przedwczesną emeryturę. Choć czar minivanów minął wraz z nastaniem szału na suvy, to klasyk Chryslera wciąż zgarnia dużą cześć z tortu, który choć mniejszy, to wciąż jest łakomym kąskiem dla producentów.
Chrysler Town&Country S nabrał wyraĽnie sznytu. Okazuje się, że minivan kojarzący się głównie z rozwrzeszczanym tabunem dzieciaków, które za głównego przeciwnika mają czystą tapicerkę, potrafi być również bardzo eleganckim autem w którym nie będzie wstydem wybrać się pod operę.
Szczególnie elegancko prezentuje się on w czarnym kolorze (dostępny również biały, czerwony i srebrny), który świetnie koresponduje z chromowanymi dodatkami, którymi Chrysler w ostatnich latach hojnie przystraja swoje auta. Najcześciej zresztą z bardzo dobrym skutkiem. Wystarczy spojrzeć na obecną lub poprzednią generację kultowego modelu 300C.
Piękne felgi, ciemny grill, przydymione lampy – klasyka gatunku. W środku kombinacja skóry i wysokiej jakości tkaniny. Do tego wysokiej klasy system multimedialny, który na pewno przyciągnie uwagę najmłodszych pasażerów – ratując tym samym inne elementy wyposażenia przed niechybnym zgonem.
Premiera auta planowana jest podczas salonu samochodowego w Los Angeles. Dobry czas na premierę – bez problemy zapakujemy do niego wszystkie prezenty. A może on sam stanie pod choinką? Cóż, poczekajmy na cenę, których producent jeszcze nie ujawnił.

Chrysler Town and Country S – klasyk nabiera szyku
Czas potrzebny do przeczytania 2 min














