Unikanie odbierania listów, ignorowanie wezwań czy deklarowanie braku pamięci o tym, kto siedział za kółkiem – popularne dotąd sposoby na „wymiganie się” od kary za zdjęcie z fotoradaru odchodzą do lamusa. Ministerstwo Infrastruktury przygotowało projekt nowelizacji przepisów, który drastycznie ukróci bezkarne ignorowanie Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego (GITD). Zapłacimy szybciej, a w przypadku udawania greka – znacznie więcej.
Jak działa obecny system i dlaczego rząd go zmienia?
Dotychczasowa procedura weryfikacji wykroczeń drogowych wychwyconych przez fotoradary oraz systemy odcinkowego pomiaru prędkości przypominała zabawę w kotka i myszkę. Główne Biuro Inspektoratu Transportu Drogowego wysyłało do właściciela pojazdu wezwanie z prośbą oskazanie, kto kierował autem w momencie zdarzenia.
Wielu kierowców celowo grało na zwłokę:
- Nie odbierało korespondencji awizowanej na poczcie.
- Odmawiało wskazania sprawcy, powołując się na niepamięć.
- Wskazywało osoby nieistniejące lub mieszkające poza Unią Europejską.
Efekt? Sprawy przeciągały się do czasu ich przedawnienia, a system tracił na skuteczności. Zgodnie z nowym projektem ustawy przygotowanym przez resort infrastruktury, ten mechanizm przestanie działać na korzyść sprytnych kierowców.
Nowa procedura: zawiadomienie wprost z CEP i bat finansowy
Zgodnie z projektem, procedura zostanie maksymalnie uproszczona i uszczelniona.
Właściciel lub posiadacz pojazdu ujęty w Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP) otrzyma zawiadomienie o zarejestrowanym naruszeniu na adres rejestracyjny. Do pisma dołączony zostanie prosty formularz pozwalający na przyjęcie lub odmowę przyjęcia mandatu.
Uwaga na opłatę administracyjną: Jeśli właściciel pojazdu nie odbierze awizowanego listu, nie odpowie na pismo lub w sposób nieskuteczny wskaże kierującego, sprawa nie trafi do wielomiesięcznego martwego punktu. W miejsce tradycyjnego mandatu zostanie automatycznie nałożona opłata administracyjna przypisana do właściciela pojazdu.
Wysokość opłaty administracyjnej ma być kilkukrotnie wyższa niż kwota bazowego mandatu za wykroczenie. Będzie to kara bezpośrednio za unikanie współdziałania z organami ścigania.
30 dni na zapłatę i premia za refleks
Na uregulowanie nałożonej opłaty właściciel samochodu będzie miał 30 dni. Projekt przewiduje jednak element zachęty – osoby, które zdecydują się na szybszą wpłatę, otrzymają bonifikatę w wysokości 20% kwoty należności.
Centralny Rejestr Naruszeń i blokady na granicy dla obcokrajowców
Problem bezkarności kierowców poruszających się pojazdami na zagranicznych numerach rejestracyjnych od lat spędzał sen z powiek polskim służbom. Zmiany w ustawie przyniosą w tym zakresie rewolucję:
- Centralny Rejestr Naruszeń: Zostanie utworzona specjalna baza danych gromadząca informacje o przewinieniach aut z zagraniczną rejestracją.
- Uprawnienia służb: Dostęp do rejestru otrzymają Policja, Inspekcja Transportu Drogowego (ITD), Straż Graniczna oraz Krajowa Administracja Skarbowa (KAS).
- Natychmiastowa egzekucja: Podczas kontroli drogowej lub na przejściu granicznym kierowca zagraniczny będzie musiał opłacić zaległe należności. Jeśli odmówi, jego samochód zostanie odholowany na parking strzeżony, a w skrajnych przypadkach może otrzymać zakaz wjazdu lub wyjazdu z Polski.
Oficjalny margines błędu – urzędowe odliczenie od pomiaru
Wraz z zaostrzeniem procedur egzekwowania kar, projekt ustawy wprowadza również pojęcie prawnego marginesu tolerancji pomiaru. Zapis ten ma na celu wyeliminowanie wątpliwości technicznych co do ewentualnych przekłamań aparatury pomiarowej.
Od zarejestrowanego przez fotoradar wyniku prędkości odliczana będzie stała wartość:
- -5 km/h na drogach jedno- i dwujezdniowych (miejskich oraz pozamiejskich),
- -6 km/h w przypadku pomiarów dokonanych na autostradach i drogach ekspresowych.
Trzy pytania, na które warto znać odpowiedź
1. Co jeśli to nie ja prowadziłem auto w momencie zrobienia zdjęcia?
Jeśli wskażesz w formularzu faktycznego kierującego, a ta osoba potwierdzi ten fakt lub przyjmie mandat, unikniesz kary administracyjnej. Kara finansowa uderzy w właściciela tylko wtedy, gdy wskazanie będzie nieskuteczne lub gdy zignoruje pismo.
2. Czy nieodebranie awizo chroni przed opłatą administracyjną?
Nie. Ustawa zakłada domniemanie doręczenia oraz nakładanie opłaty administracyjnej z tytułu niewywiązania się z obowiązków informacyjnych, niezależnie od faktu podjęcia listu z poczty.
3. Kiedy nowe przepisy wejdą w życie?
Projekt nowelizacji ustawy trafił do konsultacji publicznych i międzyresortowych. Po przejściu ścieżki legislacyjnej w Sejmie i Senacie oraz podpisie Prezydenta nowe regulacje wejdą w życie po upływie wskazanego w ustawie vacatio legis.





