Mercedes klasy E Kombi z przedłużonym nadwoziem – złoty karawan

Większe jest lepsze – najwyraĽniej taką dewizą kieruje się niemiecka firma X-Binz wyspecjalizowana w przedłużaniu pojazdów. Zazwyczaj jednak na jej warsztat trafiają sedany, które po długiej kuracji stają się limuzynami. Tym razem było inaczej, gdyż do warsztatu zawitało kombi, dokładniej Mercedes klasy E.
  • Mercedes E X-Binz Estate

  • Mercedes E X-Binz Estate

Projekt nazwano X-Orange z powodu żarówiastego koloru nadwozia. Szkoda, że tuner nie zdecydował się na czarny lakier, gdyż auto mogłoby wtedy pełnić rolę karawanu mieszczącego trumnę i kilku żałobników. Pomarańcz niestety nie bardzo pasuje do pogrzebowych klimatów.

Poza kolorem nadwozia trzeba by pozbyć się też sportowych foteli i szelkowych pasów oraz rozbudowanego, 3500 – watowego systemu audio. Jak widać firma nie ograniczyła się tylko do przedłużenia nadwozia…
  • Mercedes E X-Binz Estate

  • Mercedes E X-Binz Estate

Wiadomo, że po takim zabiegu, masa pojazdu wzrasta, a to wymusza zastosowanie wydajniejszych hamulców. Z tego powodu zdecydowano się większe tarcze. Ponadto obniżono zawieszenie i zamontowano nowe, 20-calowe felgi.

W zależności od jednostki napędowej jaka znajduje się pod maską, mierzące 5,75 metra długości auto przyspiesza 0-100 km/h w czasie od 6 do 8,5 sekundy. Prędkość maksymalna została ograniczona do 210 km/h. Podstawowy model E-klasy X-Binz z 2,1-litrowym, 240-konnym dieslem to wydatek 125 000 euro.
  • Mercedes E X-Binz Estate

  • Mercedes E X-Binz Estate

  • Mercedes E X-Binz Estate

  • Mercedes E X-Binz Estate

  • Mercedes E X-Binz Estate

  • Mercedes E X-Binz Estate

  • Mercedes E X-Binz Estate

  • Mercedes E X-Binz Estate