Gdyby marka Louis Vuitton projektowała samochody, to wyglądałyby dokładnie tak, jak ten MINI Cooper Works.
Za projekt odpowiada niemiecka firma tuningowa Cover EFX z miejscowości Erfstadt Fahrzeugfolierer. Tuner zainspirowany pracami Vuitton’a postanowił stworzyć samochód, który bezpośrednio nawiązuje do legendarnego projektanta. Udało się. Cały zabieg polega na połączeniu czarnego, matowego lakieru ze złotymi elementami. Niby prosta sprawa, ale zobaczcie ile mozolnej pracy ona wymagała. Na skórzanej (!!!) czerni umieszczono tysiące złotych akcentów, przyczepionych do nadwozia klejem i to całkowicie ręcznie!
Całości dopełniają równie matowo-czarno-złote obręcze aluminiowe OZ LM w rozmiarze 17 cali.
Zobacz także: Elektryczne MINI dla policji… »Co bardzo pozytywne, Cover EFX nie zajął się tylko i wyłącznie stroną wizualną. Pod maską możemy umieścić jeden z dwóch poziomów wzmocnienia jednostki napędowej. Level nr. 1 oznacza 236 KM zamiast seryjnych 211 KM, a poziom drugi to już 252 KM. Sporo jak na tak małego przedstawiciela czterech kółek.
Nie znamy ani osiągów, choć te poprawiły się z pewnością, ani ceny, która z pewnością podskoczyła jeszcze bardziej niż moc silnika…
Za projekt odpowiada niemiecka firma tuningowa Cover EFX z miejscowości Erfstadt Fahrzeugfolierer. Tuner zainspirowany pracami Vuitton’a postanowił stworzyć samochód, który bezpośrednio nawiązuje do legendarnego projektanta. Udało się. Cały zabieg polega na połączeniu czarnego, matowego lakieru ze złotymi elementami. Niby prosta sprawa, ale zobaczcie ile mozolnej pracy ona wymagała. Na skórzanej (!!!) czerni umieszczono tysiące złotych akcentów, przyczepionych do nadwozia klejem i to całkowicie ręcznie!
Całości dopełniają równie matowo-czarno-złote obręcze aluminiowe OZ LM w rozmiarze 17 cali.
Zobacz także: Elektryczne MINI dla policji… »




















