Piotr Maciejewski, Mistrz Polski w kl. A6, marzy o WRC na Rajd Barbórki

Otwocka załoga: Piotr Maciejewski i Piotr Kowalski wygrywając w klasie A6 ostatnia tegoroczną Eliminacje Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski – Rajd Orlen została Mistrzami Polski 2007.

Zawodnicy stołecznego Automobilklubu Polski startujący w barwach firm MEDIAPRINT, Ekopak Plus, BRANCHER, Teroson pod patronatem medialnym Tygodnika Regionalnego wygrali pięć z pośród ośmiu eliminacji pucharu Citroen C2 Teams’ Challenge. W wywiadzie dla swojej oficjalnej strony zawodnik zdradza plany na Rajd Barbórki Warszawskiej.

  • Piotr Maciejewski i Piotr Kowalski…

  • na trasie Rajdu Orlen

To był chyba wspaniały sezon dla waszego zespołu ?

Piotr Maciejewski: Wszystko od pierwszego rajdu zaczęło się dobrze, gdzieś w podświadomości czułem, że mamy duże szanse na końcowy sukces. Najpierw zwycięstwo w Rajdzie Magurskim, póĽniej okazjonalnie wystartowaliśmy MITSUBISHI Lancetem Evo 9 w Otwockim Rajdzie Mazowieckim i po kilku latach przerwy, ponownie wygraliśmy klasyfikacje generalną. Kolejne rajdy to kolejne zwycięstwa, a jeśli nie wygrywaliśmy, to zawsze stawaliśmy na podium, chociaż raz, w Rajdzie Rzeszowskim zbyt agresywnie wjechałem w ostry nawrót i ukręciły się satelity w skrzyni biegów. Oczywiście nie dotarliśmy do mety i uciekły cenne punkty. Gdyby nie ten incydent to już na jedną rundę przed końcem sezonu mielibyśmy zapewniony tytuł Mistrzów Polski w klasie A6.
  • …zmierzają po mistrzostwo w klasie A6

  • Piotr Maciejewski i Piotr Kowalski (Rajd Rzeszowski)

Skąd wziął się pomysł, żeby zbudować i startować Citroenem C2 R2 ?

Piotr Kowalski: W ubiegłym roku na Rajd Polski będący rundą Mistrzostw Europy, francuski PH Sport przywiózł fabryczne C2 R2. Za kierownicą zasiadł chyba najszybszy zawodnik Junior WRC Kris Mekke. Oczywiście samochód, dzięki takiemu wspaniałemu kierowcy notował niesamowite czasy na odcinkach specjalnych i zrobił niesamowita furorę wśród polskich zawodników. Kilka miesięcy póĽniej analizując możliwości w stosunku do kosztów uznaliśmy, że sprzedamy nasze leciwe już w tamtym okresie Subaru N10 i zbudujemy pierwsze w Polsce C2 R2. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę, bowiem tegoroczne Mistrzostwa Polski zakończyły się dla nas wspaniałym sukcesem. Budowaliście samochód sami ?

Piotr Maciejewski: Dokładnie. Oczywiście tym zajmowali się nasi mechanicy pod nadzorem mojego pilota Koviego, który ma smykałkę do technicznych. Cały proces budowy samochodu składa się z kilku etapów. Pierwszy to oczywiście zakup ulicznej wersji Citroena C2. Następnie za pośrednictwem CITROEN POLSKA zamawia się we Francji cały tzw.: kit, w którym znajduje się większość elementów potrzebnych do zbudowania rajdówki. W skład takiego kitu wchodzi: nowe nadwozie ze specjalną, rurową klatką bezpieczeństwa, sekwencyjna skrzynia biegów, wyczynowe zawieszenie BOS, komputery sterujące pracą silnika i skrzyni biegów, wałki rozrządu, tłoki i inne elementy takie jak fotele czy duraluminiowa osłona silnika. Cały proces zbudowania rajdówki trwa około 7 tygodni, jeśli pracuje przy tym trzech wykwalifikowanych mechaników. Oczywiście żeby zbudować dobre rajdowe auto to mechanicy muszą posiadać sporą wiedzę zarówno z mechaniki jak i elektroniki, a poza tym muszą mieć duże pojęcie o rajdach.
  • Piotr Maciejewski i Piotr Kowalski (Rajd Nikon)

  • Piotr Maciejewski i Piotr Kowalski (Rajd Subaru)

Czyli mechanicy muszą być kompetentni i ze sobą dobrze zgrani ?

Piotr Kowalski: Tak. Myślę, że poza naszą dobrą postawą na odcinkach specjalnych, duży wkład w nasz sukces mają ludzie, którzy przygotowują nam samochód. Rajdy to sport ekstremalny, w którym poza walką na odcinkach specjalnych ogromny wpływ na końcowy wynik ma jakoś przygotowanego sprzętu – jeżeli samochód się psuje to załoga nie dojeżdża do mety, a wtedy oczywiście nie ma mowy o końcowym sukcesie. Nasi chłopcy odwalili w tym roku kawał dobrej roboty i jestem pewny, że pokazali iż potrafią najlepiej w Polsce przygotować Citroena C2 R2.

Przed Wami jeszcze tylko jedne zawody w tym roku, czyli prestiżowa Barbórka Warszawska. Podobno szykujecie jakąś niespodziankę ?

Piotr Maciejewski: Tak szczerze, to jeszcze sami do końca nie wiemy czym pojedziemy. Do zawodów jest sporo czasu, więc jeszcze mamy chwilkę na podjęcie decyzji, czym pojedziemy w tegorocznej barbórce. Osobiście chciałbym spróbować swoich sił w prawdziwym samochodzie WRC, jakim ścigają się najszybsi kierowcy świata. Niestety to są już ogromne koszty wynajmu takiego samochodu i zdaję sobie sprawę, że ciężko będzie zebrać tak duży budżet na start takim samochodem. Ale jeżeli nasi sponsorzy będą w stanie zainwestować w nas taką sumę, to z pewnością korzystamy z takiej okazji. Mamy jeszcze kilka innych tańszych opcji, począwszy od samochodów klasy super 2000, jaki w tym roku wygrał w klasyfikacji generalnej Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, a skończywszy na Mitsubishi Lancerze Evo 9, ale takim szybszym od Nki – z większym turbo lub z dużą zwężką. W tej chwili mamy dwa miesiące czasu na zbieranie budżetu. W zależności od niego, wynajmiemy taki samochód, który w miarę możliwości będzie odpowiednio zaawansowany technologicznie. Myślę, że przy odrobinie szczęścia każdym z wyżej wymienionych można wygrać w Rajdzie Barbórki.