Zajmując drugie miejsce w klasyfikacji Renault Zdunek Clio Cup – podczas 20. Rajdu Dolnośląskiego – Jacek Płonka uzyskał wystarczającą przewagę do zdobycia pucharu dla kierowców Renault Clio. Mimo zwycięstwa Jarosława Szei w pucharowej stawce zawodów, kierowca z Ustronia nie dogoni już w klasyfikacji rocznej Płonki.
– Wykonaliśmy założony plan w 110% – powiedział Jacek Płonka. – Nie chcieliśmy się ścigać z Jarkiem, a jedynie dojechać na dobrej pozycji i uzbierać cenne punkty, które zapewniły nam mistrzowski tytuł. Trasy Dolnośląskiego były dla mnie obce, praktycznie 90% jechałem na opis, ale muszę powiedzieć, że jest to bardzo fajny rajd – dodał.
Szeja pomimo braku możliwości zdobycia 1. miejsca na koniec sezonu, powinien być spokojny o wicemistrzostwo. Szybka i bezbłędna jazda podczas Dolnośląskiego sprawiła, że jest dużo pewniejszy siebie.
– Samochód się nie zepsuł, no więc zwyciężyliśmy – mówił Jarosław Szeja. – Sam się zdziwiłem, że robiliśmy tak dobre czasy w Pucharze i klasie N3. Rajd był fajny, pokazaliśmy, że potrafimy wygrywać, i że poprzednie wyniki to nie kwestia naszej słabej jazdy, a ciągłych awarii samochodu – stwierdził.
O pechu może mówić Krzysztof Bubik, który do samego rajdu nawet nie wystartował. Jego silnik odmówił posłuszeństwa jeszcze na odcinku testowym Dolnośląskiego. W tym wypadku podium już nie powinno się zmienić. Jedynie Krzysztof Orski ma matematyczne szanse na drugą lokatę w tegorocznym cyklu, ale musiałby liczyć na brak punktów Szei podczas ostatniej, szóstej rudny – Rajdu Zamkowego.
– Jest nam naprawdę żal Krzyśka Bubika – przyznał Krzysztof Orski. – Byliśmy nastawieni na walkę z nim o 3. miejsce, ale po awarii jego samochodu zmieniliśmy taktykę i postanowiliśmy jechać spokojnie, dojechać do mety i zdobyć punkty. Samochód spisywał się super, obyło bez żadnych awarii. W takim wypadku podium mam chyba zapewnione – podsumował.
Bubik nie krył rozczarowania z powodu awarii jednostki napędowej. Szansa walki o podium zniknęła bezpowrotnie, przez co był wyraĽnie podłamany.
– Na odcinku testowym tuż po starcie pękł nam nowy pasek od alternatora, który uszkodził także pasek rozrządu i silnik uległ doszczętnemu zniszczeniu – wyjaśnił Krzysztof Bubik. – Była to poważna awaria, więc nie było szans żeby coś z tym zrobić. Straciłem szansę na 2. miejsce w Pucharze i to nie ze swojej winy, dlatego brak mi słów, aby to jakoś rozsądnie skomentować – dopowiedział.
Pechowiec ma jeszcze inne zmartwienie. Będzie musiał bronić swojej 4. pozycji przed Pawłem Serafinem, który z kłopotami dotarł do mety Dolnośląskiego. Osiągnięcie mety pozwoliło mu się zbliżyć w klasyfikacji rocznej do Bubika na 4 punkty.
– Pierwszego dnia, 300 metrów przed metą lotną rozpadła nam się skrzynia biegów i musieliśmy skorzystać z SupeRally – opowiedział Paweł Serafin. – W drugim dniu podczas drugiego odcinka było trochę za szybko, wypadliśmy z drogi i takim zdemolowanym samochodem dojechaliśmy do mety. Pierwszy dzień stał więc pod znakiem awarii samochodu, a w drugim dniu to ja zawaliłem – skwitował.
| Renault Zdunek Clio Cup po 5. rundach | ||
|---|---|---|
| miejsce | kierowca |
punkty |
| 1 |
Jacek Płonka |
80 |
| 2 |
Jarosław Szeja |
62 |
| 3 |
Krzysztof Orski |
54 |
| 4 |
Krzysztof Bubik |
38 |
| 5 |
Paweł Serafin |
34 |
| 6 |
Mirosław Włodarczyk |
26 |
| 7 |
Adrian Mikiewicz |
21 |
| 8 |
Michał Streer |
20 |
| 9 |
Tomasz Ratajczyk |
5 |
| 10 |
Robert Smolarek |
0 |
















