Gemballa Mirage GT Matt Blue Edition – oto cała, długa nazwa nowego dzieła, na nowo odrodzonej firmy tuningowej Gemballa. Czy tuner nie stracił pazura? Zobaczcie sami…
Matt Blue to powstała niedawno linia przeznaczona dla pakietu/wersji Mirage GT, czyli potwornie szybkiemu Porsche Carrera GT. Co jednak najciekawsze, jest to dopiero pierwszy zestaw opracowany przez nowe szefostwo firmy. Jak pamiętacie założyciel i właściciel zakładu tuningowego Uwe Gemballa został znaleziony zamordowany w RPA kilka miesięcy temu. Powraca zatem pytanie, czy nowa Gemballa pozostała równie szalona i nieokiełznana jak wcześniej? Na to postawione wyżej pytanie niech odpowie właśnie nowy zestaw Matt Blue. Największe zmiany? Z zewnątrz to przede wszystkim przeprojektowane zderzaki (przedni i tylny), boczne progi z ciekawymi płetewkami, niebieski lakier z białymi akcentami oraz wielkie obręcze aluminiowe. Do tego wszystkiego pamiętajmy o „zwyczajowych” cechach Mirage GT, czyli potężnym bodykicie, równie potężnym tylnym skrzydle oraz kosmicznych końcówkach układu wydechowego. Na koniec wzmianka na temat jednostki napędowej. Według informacji tunera, pozostała bez zmian, czyli nieco już wcześniej wzmocnione 650 KM i 630 Nm. A wszystko w 10-cylindrowym, widlastym motorze o pojemności 5,7 litra.
Zobacz także: Porsche Carrera GT Kubatech – szaleniec! »Pierwsza setka pojawia się już po 3,7 sekundy (seryjnie to 3,9 s). Od 0-200 km/h w 9,7 (lepiej o 0,2 s). Prędkość maksymalna wynosi 335 km/h. Rewolucji jak na razie nie ma. Wszystko w Gemballi idzie w tym samym, dobrze znanym kierunku…
Matt Blue to powstała niedawno linia przeznaczona dla pakietu/wersji Mirage GT, czyli potwornie szybkiemu Porsche Carrera GT. Co jednak najciekawsze, jest to dopiero pierwszy zestaw opracowany przez nowe szefostwo firmy. Jak pamiętacie założyciel i właściciel zakładu tuningowego Uwe Gemballa został znaleziony zamordowany w RPA kilka miesięcy temu. Powraca zatem pytanie, czy nowa Gemballa pozostała równie szalona i nieokiełznana jak wcześniej? Na to postawione wyżej pytanie niech odpowie właśnie nowy zestaw Matt Blue. Największe zmiany? Z zewnątrz to przede wszystkim przeprojektowane zderzaki (przedni i tylny), boczne progi z ciekawymi płetewkami, niebieski lakier z białymi akcentami oraz wielkie obręcze aluminiowe. Do tego wszystkiego pamiętajmy o „zwyczajowych” cechach Mirage GT, czyli potężnym bodykicie, równie potężnym tylnym skrzydle oraz kosmicznych końcówkach układu wydechowego. Na koniec wzmianka na temat jednostki napędowej. Według informacji tunera, pozostała bez zmian, czyli nieco już wcześniej wzmocnione 650 KM i 630 Nm. A wszystko w 10-cylindrowym, widlastym motorze o pojemności 5,7 litra.
Zobacz także: Porsche Carrera GT Kubatech – szaleniec! »













