Oryginalny Volkswagen Golf Mk1 pojawił się w 1974, by zastąpić na rynku model Beetle.
Zobacz także: Volkswagen Golf VI – galeria »Sprzedawany w USA jako Volkswagen Rabbit, był autem typu hatchback wyposażonym w napęd na przednią oś oraz czterocylindrowy silnik o pojemności 1,5 litra i mocy 70 KM. Maksymalna prędkość samochodu wynosiła 150 km/h, a jego spalanie oscylowało wokół 6 l/100km.
O ile podstawowa wersja Golfa była zwykłym, niczym nie wyróżniającym się autem, to nieco spóĽniona edycja GTI okazała się po prostu świetna. Dysponowała bowiem czterocylindrowym, 90-konnym silnikiem o pojemności 1,8 litra, precyzyjną manualną skrzynią biegów oraz zmodyfikowanym zawieszeniem.
W 1984 roku przedstawiono światu Golfa Mk2. Następca był większy, szerszy i droższy od swojego poprzednika, co nie spodobało się części klienteli. Dlatego też Volkswagen postanowił kontynuować produkcję generacji Mk1, którą sprzedawano jako EconoGolf oraz CitiGolf.
Przez ostatnie 25 lat fabrykę znajdującą się w południowej Afryce opuściło ponad 500.000 egzemplarzy Golfa Mk1. Dzięki szerokiej gamie dostępnych wariantów silnikowych – od 1,1 do 1,8 litra (zarówno benzynowych, jak i wysokoprężnych) – auto wypełniło wiele segmentów ówczesnego rynku samochodowego. Oferowane były modele wyposażone w trzy-, cztero- i pięcio-biegowe skrzynie. Wyposażeniu Golfa daleko było do dzisiejszych standardów bezpieczeństwa – nawet poduszka powietrzna kierowcy była opcjonalnym dodatkiem.
Historia Volkswagena CitiGolfa zakończyła się w tym roku, bowiem fabryka, w której był produkowany została zamknięta.
Zobacz także: Volkswagen Golf VI – galeria »
Przez ostatnie 25 lat fabrykę znajdującą się w południowej Afryce opuściło ponad 500.000 egzemplarzy Golfa Mk1. Dzięki szerokiej gamie dostępnych wariantów silnikowych – od 1,1 do 1,8 litra (zarówno benzynowych, jak i wysokoprężnych) – auto wypełniło wiele segmentów ówczesnego rynku samochodowego. Oferowane były modele wyposażone w trzy-, cztero- i pięcio-biegowe skrzynie. Wyposażeniu Golfa daleko było do dzisiejszych standardów bezpieczeństwa – nawet poduszka powietrzna kierowcy była opcjonalnym dodatkiem.
Historia Volkswagena CitiGolfa zakończyła się w tym roku, bowiem fabryka, w której był produkowany została zamknięta.
















