Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA) wyjaśniła zespołom Formuły 1, że nie mogą wspomagać chłodzenia hamulców swoich bolidów nowym trikiem polegającym na samoistnej regulacji ich kanałów wentylacyjnych.
Jak donosi serwis Autosport, przed GP Abu Zabi ekipa Red Bull Racing napisała do FIA oficjalny list z prośbą o klaryfikację, czy wewnątrz kanałów chłodzących hamulce można stosować materiały bądĽ urządzenia zależne od temperatury. Czerwone Byki podobno podejrzewały, że jeden z ich głównych rywali posiadał w przewodach studzących hamulce siłownik termiczny lub bimetal, zmieniając swój kształt otwierający i zamykający je, w zależności od poziomu nagrzania materiału ciernego hamulców. Taką sztuczkę FIA uznała za nielegalną tłumacząc, iż według regulaminu technicznego Formuły 1 kiedy bolid się porusza, jakiekolwiek zmiany do układu hamulcowego może wprowadzać tylko kierowca. Wyjaśnienie to trafiło na biurko wszystkich teamów.
Autosport przepytał ekipy czołówki, czy stosowały wspomniany wynalazek – wszystkie zaprzeczyły potwierdzając, że łamie on przepisy.
Jak donosi serwis Autosport, przed GP Abu Zabi ekipa Red Bull Racing napisała do FIA oficjalny list z prośbą o klaryfikację, czy wewnątrz kanałów chłodzących hamulce można stosować materiały bądĽ urządzenia zależne od temperatury. Czerwone Byki podobno podejrzewały, że jeden z ich głównych rywali posiadał w przewodach studzących hamulce siłownik termiczny lub bimetal, zmieniając swój kształt otwierający i zamykający je, w zależności od poziomu nagrzania materiału ciernego hamulców. Taką sztuczkę FIA uznała za nielegalną tłumacząc, iż według regulaminu technicznego Formuły 1 kiedy bolid się porusza, jakiekolwiek zmiany do układu hamulcowego może wprowadzać tylko kierowca. Wyjaśnienie to trafiło na biurko wszystkich teamów.
Autosport przepytał ekipy czołówki, czy stosowały wspomniany wynalazek – wszystkie zaprzeczyły potwierdzając, że łamie on przepisy.






