Szef Force India – Vijay Mallya obiecał podjąć decyzję dotyczącą obsady swoich bolidów na sezon 2012 podczas wyścigowego weekendu w Abi Zabi, ale jak się okazuje na poznanie postanowień Hindusa trzeba poczekać jeszcze jeden tydzień. „Najnowsze wieści są takie, że werdykt ujrzy światło dzienne pomiędzy dwoma ostatnimi GP tego sezonu”. – ujawnił rezerwowy stajni z Silverstone, Nico Hulkenberg.
Młody Niemiec ma nadzieję awansować na posadę kierowcy wyścigowego Force India, wysiedlając z niej rodaka Adriana Sutila. Problem w tym, że Sutil aktualnie radzi sobie naprawdę dobrze i większośc punktów zdobytych przez ekipę w sezonie 2011 jest jego zasługą. „Nie sądzę, iż powinienem się denerwować”. – stwierdził Adrian. „Gdybym jeĽdził słabo, wówczas mógłbym czuć obawy, lecz wykonuję możliwie najlepszą robotę. OpóĽnienie decyzji związanej z obsadą kokpitów na przyszły rok prawdopodobnie jest związane z nowym udziałowcem zespołu”.
„Ale kto powiedział, że polegam tylko na Force India?” – rzucił dziennikarzom Sutil, który prowadzi negocjacje ponoć również z Williamsem. „Powiedzmy, że mogę przetrwać w F1 w inny sposób. Jestem przekonany w stu procentach, iż będę dalej się tutaj ścigał”.
Dla Sutila angaż w Williamsie może być ostatnią deską ratunku, lecz z brytyjskim teamem rozmawia także planujący powrót do królowej sportów motorowych Kimi Raikkonen. „Tak, negocjacje są w toku, ale na tę chwilę nie ma żadnej decyzji”. – wyznał Raikkonen cytowany przez rodzimy dziennik Turun Sanomat. Fin spytany, czy nie obawia się, że dwuletnia przerwa od rywalizacji w F1 zaszkodziła jego formie odparł: „Przecież przez ten czas zmieniły się prawie tylko opony. O wiele większym wyzwaniem byłoby spróbowanie sił w jeszcze innej serii”.
A co o swoim rywalu w pościgu za kokpitem Williamsa myśli Sutil? „Słyszałem, że Kimi chce wrócić”. – przyznał Niemiec. „Pytanie tylko, czy zespół jest skłonny podjąć ryzyko związane z zatrudnieniem zawodnika, który od dwóch lat nie jeĽdził bolidem”.
Przytyki w stronę Raikkonena skierował także aktualny reprezentant Williamsa – Rubens Barrichello. „Szczerze mówiąc z Kimim nigdy nie rozmawiałem – nawet gdy jeszcze się z nami ścigał”. – ujawnił 39-latek. „Myślę więc, że z moją stajnią też nie gawędzi dużo”.
Wiele wskazuje na to, że Barrichello niebawem pożegna się z bolidem Williamsa i całą Formułą Jeden – jeśli nie przez Raikkonena, to Sutila. On sam ciągle jednak wierzy w utrzymanie posady. „Na GP Brazylii być może udam się bez żadnych rozstrzygnięć, ale nie będę żegnał fanów”. – oświadczył. „Chcę być tutaj za rok i podejmę ryzyko. Sporo rozmawiam z zespołem i liczę na to, że mówią mi prawdę, czyli plotki są wyolbrzymione. Najlepiej byłoby, gdybym cztery miesiące temu podpisał pięcioletni kontrakt”.
Przytyki w stronę Raikkonena skierował także aktualny reprezentant Williamsa – Rubens Barrichello. „Szczerze mówiąc z Kimim nigdy nie rozmawiałem – nawet gdy jeszcze się z nami ścigał”. – ujawnił 39-latek. „Myślę więc, że z moją stajnią też nie gawędzi dużo”.
Wiele wskazuje na to, że Barrichello niebawem pożegna się z bolidem Williamsa i całą Formułą Jeden – jeśli nie przez Raikkonena, to Sutila. On sam ciągle jednak wierzy w utrzymanie posady. „Na GP Brazylii być może udam się bez żadnych rozstrzygnięć, ale nie będę żegnał fanów”. – oświadczył. „Chcę być tutaj za rok i podejmę ryzyko. Sporo rozmawiam z zespołem i liczę na to, że mówią mi prawdę, czyli plotki są wyolbrzymione. Najlepiej byłoby, gdybym cztery miesiące temu podpisał pięcioletni kontrakt”.
















