To był jeden z tych wyścigów, o których długo będzie się mówić. Szalona pogoda, walka z czasem, wodą i własnymi błędami, dramaty faworytów iś triumf gospodarza. Bohaterem niedzieli był jednak Nico Hülkenberg, który po 239 startach w Formule 1 wreszcie wywalczył swoje pierwsze podium.
Lando Norris sięgnął po zwycięstwo w Grand Prix Wielkiej Brytanii 2025, zapisując się na dobre w historii toru Silverstone. Kierowca McLarena w nieprzewidywalnych warunkach potrafił zachować spokój i tempo, by pokonać Oscara Piastriego oraz – ku zaskoczeniu wielu – Nico Hülkenberga.
Lando Norris (McLaren) nie zawiódł swoich kibiców i sięgnął po zwycięstwo w chaotycznym, przerywanym deszczem i pełnym zwrotów akcji Grand Prix Wielkiej Brytanii.
– To coś pięknego. Wszystko, o czym marzyłem. Wszystko, co kiedykolwiek chciałem osiągnąć. Poza mistrzostwem – myślę, że to najlepsze uczucie, największe osiągnięcie, największa duma, jaką można poczuć. To tutaj wszystko się dla mnie zaczęło – od oglądania wyścigów. A teraz, na szczęście, to ja mogłem spróbować swoich sił. Niesamowity wyścig. Stresujący jak zawsze, ale wsparcie fanów naprawdę zrobiło dziś różnicę. Muszę im za to wszystko podziękować – mówił ucieszony zwycięstwem w domowym wyścigu Lando Norris.
Za jego plecami linię mety minął Oscar Piastri (McLaren), który mimo 10-sekundowej kary utrzymał drugą lokatę. Australijczyk był szybki przez większość wyścigu, a pozycję przegrał jedynie taktycznie – po restarcie zbyt mocno spowolnił stawkę i zmusił Verstappena do ostrego hamowania, za co został ukarany.
– Naprawdę nie chce mi się tego tłumaczyć. To nie ma sensu, bo i tak niczego już nie zmienię. Zrobiłem to, co zrobiłem przy pierwszym restarcie i najwyraĽniej jedno zasługiwało na karę, a drugie już nie. Tak czy inaczej, zespół wykonał świetną robotę, mieliśmy bardzo dobre auto i zdobyliśmy solidną pulę punktów. Szczerze mówiąc, nie bardzo to rozumiem – muszę to jeszcze raz przeanalizować, ale naprawdę nie czuję, żebym zrobił coś inaczej albo coś złego. – komentował po wyścigu Oscar Piastri, który zdecydowanie złamał zapisy regulaminu przy restarcie.
Prawdziwym bohaterem dnia został jednak Nico Hülkenberg (Sauber), który po 239 startach wreszcie stanął na podium Formuły 1 – i to w wielkim stylu. Niemiec startował dopiero z 19. pola, a mimo to zdołał ukończyć wyścig na trzecim miejscu.
To był wyścig jego życia, ale też perfekcyjne wykonanie ze strony zespołu Saubera – każda zmiana opon była strategicznie przemyślana, a każdy pit stop przeprowadzony we właściwym momencie. W bolidzie, który z pewnością nie należy do czołówki stawki, Hülkenberg i jego inżynierowie wykonali kawał znakomitej roboty.
– Trochę to trwało, prawda? Ale tak, zawsze wiedziałem, że mamy to w sobie – że ja mam to gdzieś w sobie. Co za wyścig – nie do końca wiem, jak to się wszystko potoczyło, ale warunki były szalone, mieszane – i przez dużą część wyścigu chodziło po prostu o przetrwanie. Myślę, że po prostu wszystko zrobiliśmy idealnie: właściwe decyzje, właściwe opony, we właściwym momencie. Bez błędów – i to naprawdę coś niesamowitego. – powiedział ucieszony Nico.
Lewis Hamilton (Ferrari) finiszował na czwartym miejscu. Choć marzył o zwycięstwie w swoim pierwszym domowym wyścigu w czerwonych barwach, tym razem musiał uznać wyższość McLarenów i oczywiście Hülkenberga. Dobre tempo, ale kilka chwil zawahania i nieoptymalna strategia w deszczowych warunkach nie pozwoliły mu na więcej.
Max Verstappen (Red Bull) ukończył wyścig piąty. Holender już na początku wyprzedzony został przez Piastriego i Norrisa, a póĽniej popełnił błąd na śliskiej nawierzchni – po restarcie jego bolid obróciło i z drugiej pozycji spadł aż na dziesiątą. Zdołał jeszcze odrobić część strat, ale o walce o podium nie było już mowy.
Fernando Alonso (Aston Martin) pojechał kolejny solidny wyścig, utrzymując się z dala od większych kłopotów i finiszując na szóstym miejscu. George Russell (Mercedes) był siódmy – również bez większych błędów, ale bez błysku, który pozwoliłby mu zawalczyć z czołówką.
Ósme miejsce przypadło kierowcy Ferrari – Charlesowi Leclercowi. Monakijczyk miał trudny wyścig: regularne wizyty poza torem, nieudane zmiany opon i kontakt z partnerem z zespołu. Dziewiąty na metę dojechał Carlos Sainz (Williamns), który również zaliczył agresywną końcówkę – między innymi po starciu z Ferrari Charlesa Leclerca. Obaj ostatecznie zamykali strefę punktową. Dziesiąty dojechał Pierre Gasly (Alpine), który przez większą część wyścigu trzymał się z tyłu, ale zyskał na błędach innych.
Katastrofy, błędy i kontakty
Wyścigu nie ukończyło kilku kierowców – wśród nich Liam Lawson (Racing Bulls), który już na pierwszym okrążeniu zderzył się z Estebanem Oconem (Haas). Nowozelandczyk odpadł od razu, a Francuz kontynuował jazdę, choć najpewniej z uszkodzeniami. Chwilę póĽniej w bandę wpadł Gabriel Bortoleto (Sauber), wywołując kolejny samochód bezpieczeństwa.
Isack Hadjar (Racing Bulls) popełnił błąd po restarcie – uderzył w Kimiego Antonellego (Mercedes), a sam rozbił się w barierach. Antonelli wrócił jeszcze do alei serwisowej, ale wkrótce potem wycofał się z rywalizacji. Dla młodego Włocha to był kolejny, pechowy występ.
Yuki Tsunoda (Red Bull) otrzymał karę 10 sekund za kolizję z Oliverem Bearmanem (Haas). Japończyk nie miał tempa, popełniał błędy i dojechał na ostatniej pozycji. Bearman sam nie był bez winy – w innym incydencie uderzył też w… swojego zespołowego partnera, Estebana Ocona. Obaj kierowcy Haasa nie zapiszą tego wyścigu do udanych.
Po emocjonującym Grand Prix Wielkiej Brytanii kierowcy i zespoły mają dwa tygodnie, by złapać oddech, przeanalizować wydarzenia z Silverstone i naładować akumulatory przed kolejnym wyścigiem sezonu. Rywalizacja powróci na legendarny tor Spa-Francorchamps – jeden z najbardziej wymagających i nieprzewidywalnych obiektów w całym kalendarzu. Jeśli pogoda w Belgii dorówna tej z niedzieli, czeka nas kolejny thriller.
Wyniki Grand Prix Wielkiej Brytanii 2025
- Lando Norris (McLaren) – 1:37:15.735
- Oscar Piastri (McLaren) – +6.812
- Nico Hülkenberg (Sauber) – +34.742
- Lewis Hamilton (Ferrari) – +39.812
- Max Verstappen (Red Bull Racing) – +56.781
- Pierre Gasly (Alpine) – +59.857
- Lance Stroll (Aston Martin) – +1:00.603
- Alexander Albon (Williams) – +1:04.135
- Fernando Alonso (Aston Martin) – +1:05.858
- George Russell (Mercedes) – +1:10.674
- Oliver Bearman (Haas) – +1:12.095
- Carlos Sainz Jr. (Williams) – +1:16.592
- Esteban Ocon (Haas) – +1:17.301
- Charles Leclerc (Ferrari) – +1:24.477
- Yuki Tsunoda (Red Bull Racing) – +1 okrążenie
- Andrea Kimi Antonelli – DNF
- Isack Hadjar (Racing Bulls) – DNF (kolizja)
- Gabriel Bortoleto (Sauber) – DNF (kolizja)
- Liam Lawson (Racing Bulls) – DNF (kolizja)
- Franco Colapinto (Alpine) – DNS (problemy techniczne)
Klasyfikacja generalna kierowców po GP Wielkiej Brytanii 2025
- Oscar Piastri (McLaren) – 234 pkt
- Lando Norris (McLaren) – 226 pkt
- Max Verstappen (Red Bull Racing) – 165 pkt
- George Russell (Mercedes) – 147 pkt
- Charles Leclerc (Ferrari) – 119 pkt
- Lewis Hamilton (Ferrari) – 103 pkt
- Kimi Antonelli (Mercedes) – 63 pkt
- Alexander Albon (Williams) – 46 pkt
- Nico Hülkenberg (Sauber) – 37 pkt
- Esteban Ocon (Haas) – 23 pkt
- Isack Hadjar (Racing Bulls) – 21 pkt
- Lance Stroll (Aston Martin) – 20 pkt
- Pierre Gasly (Alpine) – 19 pkt
- Fernando Alonso (Aston Martin) – 16 pkt
- Carlos Sainz Jr. (Williams) – 13 pkt
- Liam Lawson (Racing Bulls) – 12 pkt
- Yuki Tsunoda (Red Bull Racing) – 10 pkt
- Oliver Bearman (Haas) – 6 pkt
- Gabriel Bortoleto (Sauber) – 4 pkt
- Franco Colapinto (Alpine) – 0 pkt
Klasyfikacja generalna zespołów po GP Wielkiej Brytanii 2025
- McLaren – 460 pkt
- Ferrari – 222 pkt
- Mercedes – 210 pkt
- Red Bull Racing – 172 pkt
- Williams – 59 pkt
- Sauber – 41 pkt
- Racing Bulls – 36 pkt
- Aston Martin – 36 pkt
- Haas – 29 pkt
- Alpine – 19 pkt




