Styl Stance jest bardzo popularny w USA i Japonii. Nic więc dziwnego, że auta japońskie są tak często poddawane tym charakterystycznym modyfikacjom.
Prezentowana Honda Civic szóstej generacji jest „japończykiem” z krwi i kości, a jeszcze więcej azjatyckiego smaku dodają mu Stance`owe ulepszenia. Jak widać właściciel zamontował w aucie body kit składający się z dokładek zderzaków. Listwy i plastikowe nakładki na progi polakierowano w kolor nadwozia. Przednie lampy zostały nieco przyciemnione, przez co upodobniły się do reflektorów z najmocniejszej, japońskiej odmiany Type-R. Pozostałe detale upiększające karoserię to lusterka Spoon, grill bez znaczka oraz spojler pod tylną szybą.
Pozostałe modyfikacje są już typowe dla stylu Stance. Radykalnie obniżone zawieszenie z negatywem w połączeniu z 17-calowymi felgami o szerokości 10 cali z tyłu i 9 cali z przodu wyglądają świetnie. Wewnątrz znajdziemy kubełkowe fotele, klatkę bezpieczeństwa oraz szelkowe pasy. Szczególne wrażenie robi ogromna wajcha zmiany biegów.
Niestety nie wiemy nic o modyfikacjach napędu, lecz znając „Hondziarzy” na pewno coś zostało poprawione.
Prezentowana Honda Civic szóstej generacji jest „japończykiem” z krwi i kości, a jeszcze więcej azjatyckiego smaku dodają mu Stance`owe ulepszenia. Jak widać właściciel zamontował w aucie body kit składający się z dokładek zderzaków. Listwy i plastikowe nakładki na progi polakierowano w kolor nadwozia. Przednie lampy zostały nieco przyciemnione, przez co upodobniły się do reflektorów z najmocniejszej, japońskiej odmiany Type-R. Pozostałe detale upiększające karoserię to lusterka Spoon, grill bez znaczka oraz spojler pod tylną szybą.
Pozostałe modyfikacje są już typowe dla stylu Stance. Radykalnie obniżone zawieszenie z negatywem w połączeniu z 17-calowymi felgami o szerokości 10 cali z tyłu i 9 cali z przodu wyglądają świetnie. Wewnątrz znajdziemy kubełkowe fotele, klatkę bezpieczeństwa oraz szelkowe pasy. Szczególne wrażenie robi ogromna wajcha zmiany biegów.
Niestety nie wiemy nic o modyfikacjach napędu, lecz znając „Hondziarzy” na pewno coś zostało poprawione.

























