Kobayashi bał się jechać bolidem Caterhama w Rosji po naprawie prowizorce

Kamui Kobayashi obawiał się o swoje bezpieczeństwo w bolidzie Caterhama podczas ostatniej rundy Formuły 1 o GP Rosji po tym, jak zespół nie wymienił mu felernego zawieszenia.

Japoński kierowca bezpośrednio po zawodach powiedział dziennikarzom, że zmagający się z problemami finansowymi Caterham nie ma na części do swoich bolidów i wycofał go po 21 okrążeniach aby oszczędzać samochód, nie z powodu awarii.
Słowom tym zdecydowanie zaprzeczył szef okupującej koniec stawki stajni Manfredi Ravetto, jednak teraz wyszła na jaw kolejna alarmująca informacja od Kobayashiego, jak jego ekipa oszczędza.

Przed trzecią sesją treningową w zawieszeniu bolidu 28-latka znaleziono usterkę, lecz nie wymieniono wadliwej części, a zastosowano naprawę prowizorkę.

Kobayashi ujawnił to na Facebooku w poście udostępnianym tylko najbliższym znajomym, ale wiadomość jak można było się domyśleć przeciekła do mediów. Opublikowało ją BBC.
  • Kobayashi dodał do postu zdjęcie naprawy prowizorki

„Jestem przerażony!” – napisał Kamui. „Ostatniej nocy znaleĽli w moim bolidzie defekt zawieszenia. Nie ma zapasowych części, więc tylko owinięto wadliwy element karbonem.

„Cały czas jest sprawdzany, jednak mimo tego, ściganie się takim samochodem to zbyt duże niebezpieczeństwo! Chcę już wracać do domu. „(…) Jestem poważnie zmartwiony. Jako kierowca wyścigowy powinienem jechać? Powinienem odłożyć na bok bezpieczeństwo?”


Autentyczność postu została potwierdzona BBC przez menedżera Kobayashiego.