Kilka dni temu gwiazdor muzyki pop – Justin Bieber został złapany przez policję za jazdę pod wpływem alkoholu i ściganie się na publicznej drodze. Amerykański młodzian prowadził wówczas żółte Gallardo z wypożyczalni, które teraz stało się sławne.
Wypożyczalnia Lou La Vie Exotic Cars z Miami postanowiła zarobić na tym incydencie, reklamując Gallardo jako auto, w którym schwytano Biebera. Jednodniowy wynajem to wydatek 1700 dolarów, a więc dwa razy więcej niż przed kłopotami Biebera. Podobno fani piosenkarza walą drzwiami i oknami, a wypożyczalnia zarabia krocie na żółtym Gallardo. Chętni muszą ustawiać się w kolejce, aby pojeĽdzić autem, które prowadził Bieber.
USA to jednak dziwny kraj…
Wypożyczalnia Lou La Vie Exotic Cars z Miami postanowiła zarobić na tym incydencie, reklamując Gallardo jako auto, w którym schwytano Biebera. Jednodniowy wynajem to wydatek 1700 dolarów, a więc dwa razy więcej niż przed kłopotami Biebera. Podobno fani piosenkarza walą drzwiami i oknami, a wypożyczalnia zarabia krocie na żółtym Gallardo. Chętni muszą ustawiać się w kolejce, aby pojeĽdzić autem, które prowadził Bieber.
USA to jednak dziwny kraj…










