Red Bull zapowiada dokonanie wyboru dostawcy silników na dwa kolejne sezony Formuły 1 za około miesiąc.
Czerwone Byki zastanawiają się, czy pozostać przy jednostce napędowej Renault, czy przesiąść się na hybrydę Hondy, z której korzysta już ich siostrzana ekipa – Toro Rosso.
Zobacz także: Red Bull rozpoczął oficjalne rozmowy z Hondą »Szef Red Bulla – Christian Horner sugeruje, że o wszystkim zdecyduje ostatecznie najbliższe GP Kanady. Obaj producenci planują usprawienie swojego motoru na te zawody.
„Wszystko będzie zależeć od danych”. – tłumaczy. „Dzieli nas gdzieś miesiąc od decyzji. Koniec czerwca, początek lipca to moment, o którym zawsze mówiliśmy”.
„Czekamy z wielkim zainteresowaniem, by porównać osiągi obu silników w Montrealu za dwa tygodnie”.
Horner spodziewa się, że wybór będzie „dość oczywisty”. Przechodząc na silnik Hondy, Red Bull stałby się niejako fabrycznym zespołem. Dziś jest kliencką stajnią, aczkolwiek Renault zapewnia, że dostarcza byłym 4-krotnym mistrzom świata identyczną jednostkę, co swojemu teamowi.
Czerwone Byki zastanawiają się, czy pozostać przy jednostce napędowej Renault, czy przesiąść się na hybrydę Hondy, z której korzysta już ich siostrzana ekipa – Toro Rosso.
Zobacz także: Red Bull rozpoczął oficjalne rozmowy z Hondą »
„Czekamy z wielkim zainteresowaniem, by porównać osiągi obu silników w Montrealu za dwa tygodnie”.
Horner spodziewa się, że wybór będzie „dość oczywisty”. Przechodząc na silnik Hondy, Red Bull stałby się niejako fabrycznym zespołem. Dziś jest kliencką stajnią, aczkolwiek Renault zapewnia, że dostarcza byłym 4-krotnym mistrzom świata identyczną jednostkę, co swojemu teamowi.








