Webber wciąż na padoku F1

Mark Webber choć po sezonie 2013 zakończył karierę kierowcy Formuły 1, nadal jest obecny na padoku królowej sportów motorowych.

Były zawodnik Red Bulla przybył na inaugurację tegorocznych zmagań do rodzimej Australii z zaproszenia lokalnej telewizji Ten.

Webber uprzedził jednak, że to jego jedna z nielicznych wizyt na padoku F1 jako byłego kierowcy mistrzostw. 37-latek będzie kontynuował karierę w Długodystansowych Mistrzostwach Świata z Porsche.
  • Mark Webber

„Nie po to stąd odszedłem, by dalej latać po wszystkich torach”. – podkreślał.

Webber nawet nie zamierza zostać na wyścig. Jako że niedziela zapowiada się deszczowo w Melbourne, chce opuścić miasto już sobotniego popołudnia.

„Nie chcę być w F1 dodatkiem”. – kontynuował. „Zrobiłem swoje kolego, teraz mam inne zadania do wykonania”.
  • Mark Webber w Melbourne

Webber zapewne nie żałuje opuszczenia mistrzowskiej stajni Red Bull Racing widząc, jak fatalnie wypadł jej nowy bolid na zimowych testach.

Według dyrektora technicznego austriackiej ekipy Adriana Neweya, zawodnik z Antypodów wycofał się podwójnie we właściwym momencie. Słynny konstruktor zasugerował, że z 185 centymetrami wzrostu, Webber nie mógłby osiągnąć w modelu RB10 dolnego limitu wagowego. „Już z Sebastianem (Vettelem) i Danielem (Ricciardo) jesteśmy na krawędzi pod tym względem”. – mówił Newey. „Mark Webber byłby naprawdę w niekorzystnej sytuacji nadchodzącego sezonu”. – dodał.
  • Adrian Newey