Gdy projektowano pierwszego Volkswagena Garbusa jeszcze przed II Wojną Światową, wierzono, że stanie się on samochodem dla mas. I tak się stało. Auto spotkało się z ogromną popularnością i błyskawicznie zmotoryzowało powojenne Niemcy. Statystyczny Helmut mógł go kupić w stosunkowo atrakcyjnej cenie i wybrać się z rodziną na wakacje, gdyż przedział pasażerski gwarantował stosowną ilość miejsca.
Ponadto, zasilane benzyną silniki wykazywały się umiarkowanym zapotrzebowaniem na paliwo, co skutecznie zmniejszało koszty eksploatacji. Zupełnie inaczej ma się rzecz ze współczesną interpretacją Beetle’a. To pojazd dla osób poszukujących oryginalności stworzonej kosztem funkcjonalności i za znacznie wyższą cenę, niż w przypadku prekursora.
Nawiązanie do legendy sprzedawanej niemal na całym świecie widać gołym okiem. Nadwozie swoim kształtem wyraĽnie nawiązuje do pierwszej generacji. Wyprofilowanie maski, design reflektorów i dynamicznie opadający ku tyłowi dach zdają się tylko to potwierdzać. Masywna sylwetka otrzymała ponadto szereg detali, mających jeszcze mocniej ją wyindywidualizować i podnieść atrakcyjność.
Prezentowana wersja z najmocniejszym silnikiem w ofercie otrzymała 18-calowe obręcze ze stopów lekkich, LED-owe oświetlenie do jazdy dziennej, biksenonowe reflektory, a także srebrne lusterka i wydatną lotkę przytwierdzoną do klapy bagażnika. Tak skonfigurowany Beetle z łatwością przyciąga uwagę miłośników sztuki przemysłowej.
Zwolennicy łączenia klimatów retro z nowoczesnością, mogą się delikatnie rozczarować zasiadając wewnątrz. Projektanci poskąpili epokowych detali, skupiając się na stworzenia ergonomicznego wzorca. Osoby mające kontakt z autami z Wolfsburga wcześniej, bez trudu połapią się w obsłudze rozmaitych urządzeń pokładowych. Jest ich całkiem sporo, gdyż testowana przez nas specyfikacja znajduje się prawie na szczycie cennika.
Najciekawiej prezentuje się środkowa część kokpitu, gdzie zlokalizowano centrum dowodzenia. Na samej górze wylądowały opcjonalne wskaĽniki informujące o temperaturze oleju, aktualnym poziomie ciśnienia doładowania i w razie gdybyśmy zapragnęli dokonywać pomiarów czasowych, konstruktorzy umieścili między powyższymi dwoma skrajnymi zegarami stoper z analogowym i cyfrowym wyświetlaczem.
To nie koniec ciekawostek. W stosunku do Golfa, czy Passata, w Beetle’u postarano się zerwać z powszechnym kanonem niemieckiej stylizacji i wprowadzono odrobinę świeżości poprzez nieco zmodyfikowany panel klimatyzacji i sterowania chociażby czujnikami parkowania, czy światłami awaryjnymi. To dobra wiadomość, gdyż podobieństwo wnętrz poszczególnych samochodów z koncernu VAG przyprawiało czasem o mdłości. Nieco gorzej ma się rzecz z materiałami wykończeniowymi. Zdecydowana większość plastików jest stanowczo zbyt twarda w dotyku. Brakuje też ciekawszego zróżnicowania kolorystycznego. Smutne kolory zdominowały przedział pasażerski.
Na koniec należy również wspomnieć o miejscu dla pasażerów. Z przodu nie zabraknie go nawet koszykarzom, ale z tyłu wyższe osoby będą narzekać na klaustrofobiczny klimat. Do tego, wsiadanie na kanapę nie jest najłatwiejsze i może wymagać od niektórych przyjęcia ekwilibrystycznych pozycji. Nie po to jednak przywrócono legendzie życie, aby przewozić nią całą rodzinę.
Powyższej tezie odpowiada obecnie najmocniejszy silnik w ofercie. Pod maską Beetle’a pracuje turbodoładowana jednostka benzynowa 2.0 TSI o mocy 200 koni mechanicznych. Można byłoby uzyskać z niej znacznie więcej, ale pewnie musimy poczekać na odmianę R, jeśli takowa w ogóle się pojawi. Niemniej, powyższa moc w połączeniu z 280 Nm momentu obrotowego i masą pojazdu na poziomie 1439 kilogramów pozwala na odrobinę drogowego szaleństwa. Agresywnie wystylizowany Volkswagen przyspiesza do 100 km/h w 7.5 sekundy i osiąga 223 km/h prędkości maksymalnej. Nie bez przyczyny, tuż nad progiem wygospodarowano miejsce na wydatny napis turbo.
Dwulitrowy motor występuje tylko w bogatej specyfikacji Sport i tylko z automatyczną przekładnią DSG o sześciu stopniach. To odpowiedni zestaw zarówno do dynamicznego pokonywania odcinków specjalnych jak i leniwego przemieszczania się po nadmorskim bulwarze. W obu przypadkach, spadkobierca legendy wzbudzi powszechny entuzjazm. Jeśli do naszych upodobań należy regularne podnoszenie poziomu adrenaliny w organizmie, Niemiec powinien spełnić oczekiwania większości nabywców.
Benzynowiec od najniższych prędkości obrotowych wykazuje chęć do współpracy z prawą nogą kierowcy, a skrzynia biegów sprawnie żongluje sześcioma przełożeniami. Wędrówce wskazówki obrotomierza towarzyszy nachalny dĽwięk produkowany przez system wyprowadzania spalin, który dodaje namiastki sportu. Ponadto, odpowiednio skalibrowane zawieszenie i precyzyjny układ kierowniczy, zapewniają niezłą zabawę w ciasnych łukach. Neutralne zachowanie zwartej konstrukcji wspomagane w awaryjnych sytuacjach przez ESP, wybaczy wiele błędów kierowcy.
Pierwsza generacja Garbusa była osiągalna niemal dla każdego Niemca. Dziś ta sytuacja może i bardzo nie uległa zmianie, jednak w Polsce wciąż nie możemy dorównać zachodnioeuropejskiej stopie życia, więc najnowsze wcielenie legendy pozostanie jedynie w sferze marzeń wielu Polaków. Najtańszą wersję z silnikiem 1.2 TSI wyceniono na niecałe 69 tysięcy złotych.
Prezentowany egzemplarz to już wydatek przynajmniej 102 tysięcy. Jeszcze droższy jest 140-konny diesel współpracujący z DSG. Na niego trzeba przeznaczyć dodatkowy tysiąc złotych. Bycie oryginalnym nigdy nie było tanie, a trend na odświeżanie przebojów sprzed lat przybiera na sile. Przeglądając katalog Mini, czy Citroena DS5, można złapać się za głowę. Ale cóż, czego się nie robi dla bycia na topieś Podstawowe dane techniczne: VW The Beetle 2.0 TSI DSG Sport Silnik: 1984 cm3 Moc: 200 KM przy 5100 obr./min Moment obrotowy: 280 Nm w przedziale 1700-5000 obr./min Skrzynia biegów: automatyczna, 6-stopniowa Liczba, układ cylindrów: 4, rzędowy Wymiary (dł./szer./wys.): 4278/1808/1486 mm Rozstaw osi: 2537 mm Masa własna: 1439 kg Średnia emisja CO2: 179 g/km
Osiągi: 0-100 km/h: 7.5 sekundy Prędkość maksymalna: 223 km/h Zużycie paliwa: Miasto: 10,3 (11,5 w teście) Trasa: 6,1 (7,2 w teście) Cykl mieszany: 7,7 (8,5 w teście)
Za Twoją zgodą używamy plików cookie do analizowania ruchu na stronie i personalizacji treści. Pomaga nam to stale ulepszać nasz serwis. Brak zgody nie zablokuje Ci dostępu do strony, jednak niektóre elementy mogą nie działać optymalnie.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.