Porsche Taycan 4 (2024) (fot. Porsche AG)

Czas elektrycznego pioniera dobiega końca. Porsche ma wygasić produkcję Taycana do 2030 roku

Porsche Taycan – pierwszy w pełni elektryczny model ze Zuffenhausen – wyznaczył nowe standardy dynamicznej jazdy na prądzie. Z najnowszych przecieków wynika jednak, że historia tej flagowej limuzyny zamyka się w sztywnych ramach czasowych. Niemiecki producent ma wycofać model z rynku najpóźniej do 2030 roku.

Jak donosi niemiecki magazyn biznesowy Wirtschaftswoche, powołując się na wewnętrzne źródła w koncernie, kierownictwo Porsche oraz rada zakładowa osiągnęły wstępne porozumienie dotyczące wygaszenia linii produkcyjnej Taycana. Rozważano m.in. natychmiastowe uśmiercenie modelu lub przeniesienie montażu z fabryki w Stuttgarcie do Lipska. Ostatecznie postawiono na scenariusz kontrolowanego, stopniowego wycofywania modelu do końca bieżącej dekady.

Bolesne tąpnięcie sprzedaży. Od rekordu do przestojów w fabrykach

Decyzja o zakreśleniu horyzontu czasowego dla Taycana nie jest dziełem przypadku – to wynik drastycznego spadku popytu na elektryczny model z segmentu wyższego:

  • 2023 rok (szczyt popularności): Ponad 40 900 dostarczonych egzemplarzy na całym świecie.
  • 2025 rok: Spadek o ponad połowę – do poziomu zaledwie 16 339 aut.
  • Pierwsza połowa 2026 roku: Zaledwie 6 219 wydanych pojazdów (spadek o kolejne 25% rok do roku).

Słabe wyniki rynkowe doprowadziły w ostatnich miesiącach do kilkukrotnego wstrzymania linii montażowych w głównym zakładzie marki. Do kryzysu przyczyniły się m.in. spowolnienie popytu na auta elektryczne w Europie i USA, narastająca konkurencja ze strony chińskich marek premium oraz wewnętrzna konkurencja w salonach Porsche – m.in. po debiucie elektrycznego Macana EV, który przejął znaczną część klientów poszukujących auta na prąd.

  • Porsche Taycan 4 (2024) (fot. Porsche AG)

    Porsche Taycan 4 (2024)

    Autor Porsche AG
  • Porsche Taycan 4 (2024) (fot. Porsche AG)

    Porsche Taycan 4 (2024)

    Autor Porsche AG
  • Porsche Taycan 4 (2024) (fot. Porsche AG)

    Porsche Taycan 4 (2024)

    Autor Porsche AG
  • Porsche Taycan 4 (2024) (fot. Porsche AG)

    Porsche Taycan 4 (2024)

    Autor Porsche AG

Co mówi oficjalnie Porsche? Pomiędzy wierszami kryje się prawda

Przedstawiciele Porsche odmówili bezpośredniego komentarza do doniesień media, odsyłając do wcześniejszych deklaracji dyrektora wykonawczego. Zaledwie miesiąc wcześniej CEO marki, Michael Leiters, stwierdził na łamach Frankfurter Allgemeine Zeitung:

„W krótkiej perspektywie nie planujemy wycofania Taycana. Zainwestowaliśmy w ten model bardzo dużo i chcemy obserwować, jak będzie rozwijał się popyt.”

Słowa o „krótkim okresie” nabierają teraz zupełnie nowego znaczenia.

Zapowiedź stopniowego wygaszania do 2030 roku idealnie wpisuje się w ten przekaz – model pozostanie w ofercie jeszcze przez kilka lat, przejmując udoskonalenia techniczne (m.in. cyfrowe symulacje zmiany biegów E-shift), jednak nie doczeka się bezpośredniego następcy o tej samej nazwie i w obecnej formie.

  • Porsche Taycan 4 (2024) (fot. Porsche AG)

    Porsche Taycan 4 (2024)

    Autor Porsche AG
  • Porsche Taycan 4 (2024) (fot. Porsche AG)

    Porsche Taycan 4 (2024)

    Autor Porsche AG
  • Porsche Taycan 4 (2024) (fot. Porsche AG)

    Porsche Taycan 4 (2024)

    Autor Porsche AG
  • Porsche Taycan 4 (2024) (fot. Porsche AG)

    Porsche Taycan 4 (2024)

    Autor Porsche AG

Co dalej z elektryczną przyszłością Porsche?

Koniec Taycana nie oznacza odrotu marki od elektromobilności, a jedynie weryfikację pierwotnych, ambitnych celów (zakładających 80% udziału aut elektrycznych w sprzedaży do 2030 r.). Na rynku pojawiają się kolejne e-modele, takie jak elektryczny Cayenne czy oczekiwany roster 718.

Według branżowych analityków miejsce po Taycanie po 2030 roku ma zająć nowa generacja Panamery, która zaoferuje pełną gamę napędów – w tym zaawansowane warianty elektryczne nowej ery.