Polski zespół Inter Europol Competition sięgnął po zwycięstwo w 4. rundzie European Le Mans Series (ELMS) na legendarnym torze Spa-Francorchamps. Załoga bolidu #43 Oreca 07 Gibson w składzie Kuba Śmiechowski, Nick Yelloly i Tom Dillmann zaprezentowała wybitną strategię oraz perfekcyjne tempo, zdobywając upragnione pierwsze wspólne zwycięstwo w tej serii.
Mistrzowski powrót na szczyt – jak #43 wygrał na Spa
Wyścig na belgijskim torze nie zaczął się idealnie. Kuba Śmiechowski startował z P2 i już na pierwszym okrążeniu uwikłał się w kontakt z rywalem. Zespół wykorzystał jednak okres neutralizacji (Virtual Safety Car), by sprawnie wymienić uszkodzony nos bolidu i przejść na preferowaną strategię oponiarską.
Gdy Śmiechowski oddawał kierownicę na niespełna dwie godziny przed końcem, bolid znajdował się w ścisłej czołówce. Kluczowa okazała się zmiana, podczas której Nick Yelloly wyjechał na tor jako lider wyścigu, budując ponad 5-sekundową przewagę nad rywalami. Ostatnią zmianę przejął Tom Dillmann, który z zimną krwią dociągnął prowadzenie do mety.
Kuba Śmiechowski
„Świetna robota wszystkich – ludzi z biura, z garażu i całego zespołu, którzy dali nam tak konkurencyjny samochód i nie popełnili ani jednego błędu przez cały wyścig. Myślę, że od dawna zasługiwaliśmy na to zwycięstwo w ELMS, więc ogromnie się cieszę, że w końcu się udało.”
Nick Yelloly
„Długo czekaliśmy na ten triumf w ELMS po kilku wspólnych sezonach. To moje trzecie zwycięstwo w tej kategorii – dwa odniosłem w Le Mans, a teraz jedno tutaj na Spa, więc to dla nas świetny wynik. Początek sezonu był dla nas nieco trudny, ale za kilka tygodni jedziemy na mój domowy wyścig i miejmy nadzieję, że uda nam się to powtórzyć.”
Tom Dillmann
„Wygrana wisiała w powietrzu od dawna. Jako trio zawsze byliśmy konkurencyjni, ale to nasze pierwsze wspólne zwycięstwo w ELMS, z czego bardzo się cieszę. Cały zespół wykonał perfekcyjną robotę w alei serwisowej i na torze, więc jestem niezwykle szczęśliwy. Zdobyliśmy dziś mnóstwo punktów i zobaczymy, co jeszcze uda nam się zdziałać w klasyfikacji generalnej.”
Słodko-gorzki weekend dla pozostałych załóg Inter Europol Competition
Drugi bolid LMP2 z numerem #34 (Bijoy Garg i Reshad de Gerus) stracił szansę na podium już na pierwszym zakręcie. Po uszkodzeniu przedniego zawieszenia i naprawie w alei serwisowej, załoga otrzymała serię kar — w tym 10 sekund za spowodowanie kolizji oraz 3-minutową karę stop-and-go za przewinienie podczas wyjazdu na tor samochodu bezpieczeństwa. Ostatecznie ukończyli wyścig na 11. miejscu, zachowując 4. lokatę w klasyfikacji generalnej (43 pkt).
Z kolei w klasie LMP3 bolid #13 (Alex Bukhantsov, Jimmy Chou, Henry Cubides Olarte) zakończył udział w 4-godzinnym maratonie tuż po starcie, grzęznąc w żwirze po incydencie na pierwszym okrążeniu.
Klasyfikacja i co dalej?
Zwycięstwo na Spa-Francorchamps znacząco otworzyło walkę o tytuł mistrzowski dla polskiej stajni na dwa wyścigi przed końcem sezonu.
| Załoga | Klasa | Pozycja w wyścigu | Punkty wsezonie | Pozycja w ELMS | Strata do lidera |
| #43 Śmiechowski/Yelloly/Dillmann | LMP2 | P1 | 42 pkt | 5. miejsce | -28 pkt |
| #34 Garg/de Gerus | LMP2 | P11 | 43 pkt | 4. miejsce | -27 pkt |
| #13 Bukhantsov/Chou/Olarte | LMP3 | DNF | 41 pkt | 4. miejsce | -24 pkt |
Kolejny przystanek w kalendarzu European Le Mans Series to domowy wyścig dla części ekipy na torze Silverstone, po którym kierowców czeka finał sezonu w portugalskim Portimão.





