Ładowarki do elektryka (fot. Michael Fousert / Unsplash)

Przełom na osiedlowych parkingach. Ładowarki do elektryka w bloku stają się łatwiejsze do zamontowania

Rewolucja w elektromobilności wkracza na osiedlowe parkingi i do podziemnych garaży. Nadchodzące oraz sukcesywnie wdrażane wymogi budowlane i prawne radykalnie zmieniają pozycję kierowców aut elektrycznych mieszkających w blokach. Zostawienie auta „pod chmurką” bez możliwości naładowania go nocą ma odejść do przeszłości, a zarządcy nieruchomości stracą dotychczasowe argumenty do blokowania inwestycji.

Dotychczas zakup samochodu elektrycznego przez mieszkańca bloku wielorodzinnego wiązał się z prawdziwą drogą przez mękę. Brak dedykowanego przyłącza, opór ze strony wspólnoty oraz obawy o bezwzględne bezpieczeństwo pożarowe skutkowały masowym odrzucaniem wniosków o montaż prywatnych punktów ładowania (tzw. Wallboxów). Nowe regulacje prawne i budowlane mają ten stan rzeczy ostatecznie uporządkować.

Nowe wymogi budowlane. Pre-cabling normą na nowych osiedlach

Kluczowa zmiana dotyczy sposobu, w jaki projektowane i wznoszone są nowe budynki mieszkalne. Zgodnie z wdrażanymi dyrektywami unijnymi (m.in. EPBD) oraz nowymi Warunkami Technicznymi dla budownictwa, deweloperzy nie mogą ograniczać się jedynie do doprowadzenia ogólnej instalacji prądowej do hali garażowej.

W przypadku inwestycji mieszkaniowych posiadających powyżej 10 stanowisk postojowych standardem staje się tzw. pre-cabling (okablowanie wstępne) oraz montaż odpowiednich kanałów i przepustów kablowych.

  • Co to oznacza w praktyce: Każde miejsce parkingowe w nowym bloku musi być technicznie przygotowane na szybkie podłączenie stacji ładowania bez konieczności rozkuwania ścian, wiercenia w stropach czy ponoszenia gigantycznych kosztów przebudowy całej rozdzielnicy.
  • Rezerwa mocy przyłączeniowej: Inwestorzy są zobowiązani ponadto zapewnić minimalną moc przyłączeniową przypadającą na stanowiska garażowe, co zapobiega przeciążeniom sieci w momencie, gdy kilku sąsiadów podepnie auta jednocześnie.
Ładowarki na osiedlach staną się faktem? (fot. Stefan Schweihofer / Pixabay)
Ładowarki na osiedlach staną się faktem? (fot. Stefan Schweihofer / Pixabay)

„Prawo do wtyczki” w praktyce. Kiedy zarządca nie może powiedzieć „nie”?

Nowelizacja przepisów w ramach Ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych znacząco wzmacnia pozycję lokatorów (tzw. right to plug). Mieszkaniec posiadający tytuł prawny do lokalu i miejsca postojowego w garażu podziemnym ma pełne prawo złożyć wniosek o instalację punktu ładowania o mocy do 11 kW.

Wspólnota lub spółdzielnia mieszkaniowa nie może arbitralnie odrzucić takiego wniosku „dla zasady”. Odmowa może nastąpić wyłącznie w uzasadnionych technicznie przypadkach, do których należą:

  1. Brak fizycznych możliwości technicznych (potwierdzony w ekspertyzie).
  2. Brak zapasu mocy elektrycznej w budynku i brak możliwości jej zwiększenia.
  3. Bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa pożarowego konstrukcji.

Co istotne, jeśli wniosek dotyczy stacji o mocy do 11 kW, decyduje zarząd nieruchomości (bez konieczności długotrwałego zbierania głosów i uchwalania zgody przez wszystkich mieszkańców), mając na wydanie decyzji ściśle określony czas (zazwyczaj 30 dni od otrzymania ekspertyzy).

Ładowarki już wkrótce mogą być stałym elementem przestrzeni publicznej /(fot. Getty Images / Unsplash)
Ładowarki już wkrótce mogą być stałym elementem przestrzeni publicznej (fot. Getty Images / Unsplash)

Bezpieczeństwo PPOŻ i inteligentne zarządzanie energią (DLM)

Jednym z kluczowych wyzwań przy masowej instalacji ładowarek na osiedlach jest obciążenie sieci oraz procedury przeciwpożarowe. Nowoczesne standardy budowlane kładą nacisk na dwa rozwiązania:

  • Dynamic Load Management (DLM): Systemy dynamicznego zarządzania mocą. Analizują one bieżący pobór prądu w całym budynku i automatycznie dopasowują moc ładowania aut. Gdy mieszkańcy zużywają mało prądu (np. w nocy), samochody ładują się z pełną mocą; gdy rośnie obciążenie sieci domowej, moc ładowarek jest płynnie obniżana.
  • certyfikowane procedury PPOŻ: Wymogi instalacyjne nakładają obowiązek montażu dedykowanych zabezpieczeń różnicowoprądowych i wyłączników awaryjnych, co eliminuje ryzyko przegrzania instalacji elektrycznej.

Okej, czyli… prąd w bloku okazuje się tani jak nigdy?

Zmiany w prawie budowlanym oraz przepisach elektromobilności wyraźnie wskazują kierunek: auto elektryczne ma być ładowane w miejscu nocnego postoju. Mieszkańcy bloków, którzy zdecydują się na prywatny Wallbox z osobnym licznikiem lub podlicznikiem, zyskają dostęp do taryf nocnych (np. G12), co pozwoli zmniejszyć koszt przejechania 100 km do ułamka stawek obowiązujących na szybkich stacjach komercyjnych.

Dla rynku nieruchomości przekaz jest jasny: budynki nieprzygotowane pod infrastrukturę EV zaczną w najbliższych latach tracić na wartości, a dostęp do własnego punktu ładowania na osiedlowym parkingu stanie się jednym z kluczowych kryteriów wyboru mieszkania.