Chiński gigant GWM wjeżdża do Polski. SUV wielkości Toyoty C-HR za 109 900 zł

109 900 zł za crossovera wielkości Toyoty C-HR ze 160-konnym silnikiem. Tak Great Wall Motor chce rozpocząć podbój polskiego rynku. GWM wchodzi do Polski z pięcioma markami, 20 salonami jeszcze w tym roku i ambitnym planem sprzedaży. Pierwsza jest Ora 5 — i miałem już okazję zobaczyć ją z bliska.

Great Wall Motor był tak naprawdę jednym z pierwszych chińskich producentów obecnych na polskim rynku – po raz pierwszy zadebiutował za sprawą prywatnego importera w 2015 r. z dwoma modelami. Pamiętam swój kontakt z pick-upem o nazwie Steed i był dokładnie taki, jak można się spodziewać – pokrętło od klimatyzacji zostało mi w ręku.

I choć od tamtego nieudanego epizodu minęło ledwo 11 lat, to rzeczywistość zmieniła się na tyle, że trudno mówić o powrocie, a raczej o debiucie całkiem innej marki. Great Wall Motor (teraz już przedstawiający się jako GWM i rozwijający ten skrót na inspiracyjne hasła) jest dziś jednym z wiodących producentów samochodów w Chinach, a przez to, nieuchronnie, na całym świecie. 

  • Wey Gaoshan przód

    Wey Gaoshan (2026)

    Autor GWM
  • Wey Gaoshan tył

    Wey Gaoshan (2026)

    Autor GWM
  • Wey Gaoshan wnętrze

    Wey Gaoshan (2026)

    Autor GWM

Z roczną produkcją na poziomie 1,32 miliona sztuk (o jakieś 300 tys. mniej niż Tesla albo Skoda) GWM jest dziesiątą największą siłą w chińskim przemyśle motoryzacyjnym (wszystkie dziewięć lokowanych wyżej w Polsce już jest przynajmniej od kilku miesięcy). Wynik ten buduje pięć pomniejszych marek, które będą do Polski wprowadzane etapami jako linie modelowe funkcjonujące pod logo GWM. Będą to:

  • Haval – najpopularniejsza marka koncernu, producent dużych i niedrogich SUV-ów. Niektóre z nich są już znane z polskich dróg za sprawą dużej popularności na rynku białoruskim.
  • GWM – podstawowa marka koncernu dzisiaj skupiająca się już wyłącznie na użytkowych pick-upach.
  • Ora – marka odważnych z wyglądu, inspirowanych europejskimi legendami motoryzacji mniejszych modeli miejskich i crossoverów; początkowo całkowicie elektryczna, dziś już korzystająca też z hybryd i klasycznych silników spalinowych.
  • Wey – marka premium koncernu, specjalizująca się w dużych SUV-ach i vanach. Nazwana po założycielu i już od 35 lat szefie koncernu Weiu Jianjunie.
  • Tank – marka premium terenówek z modelami w stylu Toyoty Land Cruiser albo amerykańskich GMC.

Chociaż pod względem designu GWM jest raczej odtwórczy niż twórczy (ale i to się może szybko zmienić biorąc pod uwagę ich tempo rozwoju), to w zakresie technologii nie można im odmówić kompetencji. I to nie tylko przy napędach elektrycznych, ale również – a może zwłaszcza! – spalinowych.

GWM Tank 300 (2026)

Koncern dysponuje jeszcze dwoma markami, które póki co nie debiutują w Europie – jedną z najstarszych marek chińskich ciężarówek Changzheng oraz luksusowych motocykli Souo. Ta druga, założona ledwo w 2024 r., to oczko w głowie prezesa. Dla jej pierwszego modelu Souo S2000 Chińczycy zaprojektowali pierwszego na świecie ośmiocylindrowego boksera przeznaczonego do motocykli

Już w przyszłym roku GWM zaprezentuje swój pierwszy silnik V8 – podwójnie doładowane 4.0 l – które w połączeniu z hybrydą plug-in ma osiągać moc ponad 1000 KM. Taki zestaw trafi do topowych SUV-ów, ale też planowanego superauta GWM GF, którym Chińczycy mają czelność celować wprost w Ferrari.

GWM na polskim rynku: kazachski importer idzie na noże z cenami

Jak miałem okazję się przekonać podczas obecności na oficjalnej premierze marki dla mediów, póki co na polskim rynku GWM będzie znany z modeli budżetowych. Pierwszym, jaki pojawi się na polskim rynku, będzie GWM Ora 5. To cokolwiek osobliwy z wyglądu (takie skrzyżowanie Porsche Macana z Mini i tyłem z ukrytymi światłami) crossover gabarytów Toyoty C-HR, ale pojemnym i zaskakująco przyjemnym wnętrzem. 

  • GWM Ora 5 (2026)

    Autor GWM
  • GWM Ora 5 tył

    GWM Ora 5 (2026)

    Autor GWM
  • GWM Ora 5 wnętrze

    GWM Ora 5 (2026)

    Autor GWM

Na naszym rynku będzie dostępny póki co z konwencjonalnym silnikiem benzynowym o mocy 160 KM albo hybrydą 223 KM. Promocyjny cennik (który, jak udało mi się ustalić, będzie obowiązywał co najmniej do końca roku) zaczyna się już od 109 900 zł. Cały prezentuje się następująco:

GWM Ora 5 – ceny katalogowe i promocyjne na polskim rynku 2026:

NapędWersja wyposażeniaCena katalogowaCena promocyjna
Benzynowy 1.5 Turbo skrzynia 7DCTSignature115 500 zł109 900 zł
 Infinity126 500 zł120 900 zł
Hybrydowy 1.5 Turbo skrzynia DHTSignature121 990 zł118 990 zł
 Infinity132 990 zł129 990 zł

Do końca pierwszego kwartału na polski rynek mają wejść jeszcze następujące modele:

  • GWM Tank 300
  • GWM Haval Jolion Max
  • GWM Poer 300
  • GWM Poer 500
  • GWM Wey G9

Zakupy będzie można finansować również w kredytach 50 na 50 z 0 proc. RRSO oraz leasingiem od 100,1 proc. (czyli de facto sporą dopłatą sprzedającego).

GWM Poer P30 (2026)

Krajowy importer przewiduje, że w tym roku zarejestrowanych zostanie w Polsce pierwszych tysiąc egzemplarzy aut koncernu, a do końca przyszłego roku – kolejne 6000. Wszystkie będą trafiać do nas z fabryk w Chinach przez port w Gdańsku, gdzie zarezerwowano plac na 2000 aut. Przygotowany jest już również magazyn w Błoniach k. Warszawy pobierający części z europejskiego hubu w Amsterdamie – taka logistyka ma gwarantować dostępność części w serwisach do trzech dni roboczych.

Za obsługę GWM w Polsce odpowiada Astana Motors – nowa firma na polskim rynku, ale również z silnym rodowodem; to trzecia największa firma motoryzacyjna w Kazachstanie, która odpowiada za import kilkunastu marek (wielu chińskich, ale też BMW, Mini, Jaguara i Land Rovera) w krajach takich jak Kazachstan, Słowacja i Czechy. Posiada również własną fabrykę samochodów Hyundaia; łącznie zatrudnia ok. 10 tys. osób.

GWM nie będzie największą chińską siłą na polskim rynku, ale działalność zapowiada się na stabilną i długofalową, a do tego ciekawą. Czekamy na debiut wyżej pozycjonowanych modeli, a tymczasem wrażenia z pierwszych jazd GWM Orą 5 na łamach V10.PL już wkrótce.

GWM nie będzie największą chińską siłą na polskim rynku, ale działalność zapowiada się na stabilną i długofalową, a do tego ciekawą. Czekamy na debiut wyżej pozycjonowanych modeli, a tymczasem wrażenia z pierwszych jazd GWM Orą 5 na łamach V10.PL już wkrótce.

Mateusz Żuchowski

Redaktor naczelny V10.pl