Samochód, szczególnie wyjątkowy, to często miłość na całe życie. Przykładem może być historia Allena Swifta, który przez 77 lat swojego życia jeĽdził Rolls Roycem Picadilly Roadster.
Wszystko zaczęło się w 1928 roku, kiedy Allen Swift ukończył szkołę. W nagrodę dostał od ojca nowiutkiego Rollsa z lśniącą, zieloną karoserią. Auto spodobało się tak bardzo, że Allen Swift jeĽdził nim niemal osiem dekad – od wczesnej młodości, aż po póĽną starość. Przez ten czas auto pokonało 170 000 mil co jest znakomitym wyczynem jak na pojazd z lat 20-tych. Co ciekawe, pomimo zaawansowanego wieku, Rolls przeszedł tylko jeden remont generalny, który miał miejsce w 1988 roku. Wymieniono wówczas elementy silnika oraz odrestaurowano karoserię. Allen Swift cieszył się odnowionym pojazdem jeszcze przez 17 lat, bowiem w 2005 roku zmarł, pozostawiając po sobie niesamowity kawałek motoryzacyjnej historii. Swift zadbał o dalszą przyszłość auta, w testamencie przekazując je do Muzeum Historii Springfield wraz z 1 000 000 dolarów na dalszą opiekę i konieczne naprawy.
Wszystko zaczęło się w 1928 roku, kiedy Allen Swift ukończył szkołę. W nagrodę dostał od ojca nowiutkiego Rollsa z lśniącą, zieloną karoserią. Auto spodobało się tak bardzo, że Allen Swift jeĽdził nim niemal osiem dekad – od wczesnej młodości, aż po póĽną starość. Przez ten czas auto pokonało 170 000 mil co jest znakomitym wyczynem jak na pojazd z lat 20-tych. Co ciekawe, pomimo zaawansowanego wieku, Rolls przeszedł tylko jeden remont generalny, który miał miejsce w 1988 roku. Wymieniono wówczas elementy silnika oraz odrestaurowano karoserię. Allen Swift cieszył się odnowionym pojazdem jeszcze przez 17 lat, bowiem w 2005 roku zmarł, pozostawiając po sobie niesamowity kawałek motoryzacyjnej historii. Swift zadbał o dalszą przyszłość auta, w testamencie przekazując je do Muzeum Historii Springfield wraz z 1 000 000 dolarów na dalszą opiekę i konieczne naprawy.










