Z okazji tegorocznego Tokio Motor Show niemiecka firma Alpina przygotowała bardzo ciekawą propozycję opartą na nowym BMW serii 4.
Jak przystało na Alpinę nadwozie wykończono niebieskim lakierem i kilkoma gustownymi detalami jak chociażby charakterystyczne, szprychowe felgi. Nie brakuje też podwójnych końcówek wydechu, czy dodatkowego ospojlerowania. Najważniejsze jest jednak to, co znajdziemy pod maską. Zagościł tam trzylitrowy, sześciocylindrowy silnik generujący 410 KM. Biorąc pod uwagę osiągi: sprint 0-100 km/h w czasie 4,2 sekundy i 305 km/h prędkości maksymalnej, może być to alternatywa dla nowego M4.
Chętni na B4 Bi-Turbo mogą składać zamówienia. Tuner życzy sobie co najmniej 57 64 euro. Przyznajemy, że to bardzo ciekawa oferta.
Jak przystało na Alpinę nadwozie wykończono niebieskim lakierem i kilkoma gustownymi detalami jak chociażby charakterystyczne, szprychowe felgi. Nie brakuje też podwójnych końcówek wydechu, czy dodatkowego ospojlerowania. Najważniejsze jest jednak to, co znajdziemy pod maską. Zagościł tam trzylitrowy, sześciocylindrowy silnik generujący 410 KM. Biorąc pod uwagę osiągi: sprint 0-100 km/h w czasie 4,2 sekundy i 305 km/h prędkości maksymalnej, może być to alternatywa dla nowego M4.
Chętni na B4 Bi-Turbo mogą składać zamówienia. Tuner życzy sobie co najmniej 57 64 euro. Przyznajemy, że to bardzo ciekawa oferta.






















