Dzieła sztuki wykonane ze złomu. Polak potrafi!

Ogólnie przyjęło się, że samochód kończy swój żywot na złomowisku, jednak Pan Mariusz Olejnik odwrócił tą kolejność i postanowił dać drugie życie zużytym, metalowym częściom. 

Założyciel nietypowej galerii swoją przygodę rozpoczął od złożenia stolika, do którego budowy posłużył silnik V8. Dzisiaj z Panem Mariuszem współpracuje 50 rzemieślników na całym świecie, tworzących przeróżne dzieła sztuki właśnie ze złomu. Dzięki temu możemy podziwiać m.in. Bugatti Veyrona, Lamborghini Aventadora czy małego Fiata 500, złożone w skali 1:1 z niesamowitą dbałością o szczegóły i proporcje. 
Budowa takiej repliki nie jest prosta, ale zazwyczaj zaczyna się od zakupu modelu danego auta w skali 1:18. PóĽniej z danych technicznych auta opracowuje się plany projektu i finalnie trafia on do produkcji. Do wykonania jednego modelu pracownicy potrzebują około 8 miesięcy, ale trzeba przyznać, że efekty są spektakularne i cieszące oczy. Samochody będzie można na żywo zobaczyć na najbliższym VERVA Street Racing już 17 września w Warszawie. 
Auta wykonane ze złomu