Gdy kobieta wraca z kuracji odmładzającej, po której trudno dostrzec jakiekolwiek zmiany, mężczyzna nie pyta, na co wydała pieniądze przeznaczone na wizytę. Podobnie jest z samochodami – choć często nie widzimy, co tak naprawę zmienił restyling, wierzymy producentom aut na słowo.
Tak właśnie jest w przypadku modelu Note, któremu Nissan zafundował właśnie lifting. Spoglądając na nadwozie, wprawny obserwator (wtajemniczony w poprzednie wersje auta) dostrzeże srebrne klamki oraz srebrną listwę umieszczoną na klapie bagażnika.
Pozostałe zmiany dotyczą konkretnych wariantów Note’a. I tak opcje „Acenta” i „Teckna” otrzymały czarne słupki B i C, w odmianie „n-tec” pojawiła się natomiast osłona umieszczona pod przednim zderzakiem. Poza tym dodano dwa nowe lakiery nadwozia.
Nissan nie zapomniał na szczęście o wzbogaceniu wyposażenia standardowego poszczególnych wersji. Każdy Note wyposażony jest w ESP, „Acenta” korzysta z nowego systemu audio (z gniazdem USB i portem iPod), a „n-tec” oferuje w serii klimatyzację, automatyczne światła i automatyczne wycieraczki.
Co prawda opisane modernizacje zostały zaprezentowane przez brytyjski oddział Nissana, jednak możemy być niemal pewni, że identyczne zmiany trafią także do modeli sprzedawanych w Polsce. Miejmy nadzieję, że nasz oddział pójdzie w ślady brytyjskiego i nie podwyższy cen Note’a.










