Nowa Toyota ProAce, czyli kto kogo zrobi w „bambuko”

Mieliśmy już film o facecie rodzącym dzieci, opowieść o takich dwóch, co ukradli księżyc, a nawet psa, który jeĽdził koleją. Czy coś może nas jeszcze zaskoczyć? Oczywiście, jak na przykład para Europejczyków – Francuzka i Włoch, którzy poczęli w ostatnim czasieś całkiem sporego Japończyka.
  • Toyota ProAce

  • Toyota ProAce

Mowa oczywiście o koncernach PSA i Fiat, które stały się dumnymi rodzicami nowego samochodu dostawczego Toyoty. ProAce, bo tak nazywa się nowy pojazd, to bowiem nic innego niż Jumpy/Expert/Scudo z inną nazwą i japońskimi znaczkami na masce i kierownicy. Dlaczego jednak Toyota zdecydowała się na taki krok? 
  • Toyota ProAce

  • Toyota ProAce

OdpowiedĽ jest prosta – auto ma zastąpić w Europie przestarzały już nieco model Hiace, który nieszczególnie radził sobie z europejską konkurencją, między innymi ze względu na mało europejski charakter. ProAce ma więc przekonywać do siebie całkowicie swojskim charakterem, europejskimi możliwościami przewozowymi i całkowicie tutejszą sylwetką. Auto ma być dostępne z silnikami wysokoprężnymi o pojemności 1.6l (90 KM/180 Nm) i 2.0l (dwa warianty mocy: 128 KM/320 Nm; 163 KM/340 Nm). Do wyboru będą też oczywiście dwie długości i wysokości nadwozia, co pozwoli skonfigurować przestrzeń ładunkową o pojemności od 5 do 7 m3. Niezależnie od konfiguracji będzie natomiast ładowność – 1 200 kg oraz uciąg do 2 000 kg.
  • Toyota ProAce

  • Toyota ProAce

Ogólny rozrachunek jest więc taki, że auto zaproponuje potencjalnemu klientowi dokładnie to samo co zaoferować może Jumpy/Expert/Scudo. I właśnie w tym problemś Jestem bowiem w stanie zrozumieć Kangoo, Dokkera i Citana, które różnią się czymś więcej niż tylko znaczkiem i kierowane są do zupełnie różnych grup nabywców.
  • Fiat Scudo

  • Fiat Scudo

Jestem w stanie zrozumieć nawet Jumpy, Experta i Scudo, bo są wspólnym dziełem firm o podobnym wizerunku, produkujących auta w tej samej klasie cenowej. Tak naprawdę można sobie wybrać dowolny z nich, bez żadnego zastanawiania. Dzięki temu liczba potencjalnych klientów każdej z trzech marek rozkłada się w miarę równo i żadna z nich nie traci.
  • Fiat Scudo

  • Fiat Scudo

Z Toyotą sprawa wygląda jednak nieco inaczej. Toyota kojarzy się z sylwetkami nudniejszymi niż u Fiata/PSA, silnikami bardziej trwałymi niż u Fiata/PSA, lepszym dopracowaniem niż u Fiata/PSA, wyższymi cenami niż u Fiata/PSA, wyższymi wartościami przy odsprzedaży niż u Fiata/PSA i większym prestiżem niż u Fiata/PSA.
  • Fiat Scudo

  • Fiat Scudo

To natomiast oznacza, że klienci albo masowo sięgną po ProAce, kierując się prestiżem japońskiej marki, albo nie kupią jej wcale, bo uznają, że nie ma sensu przepłacać (Eurovan z logiem Toyoty będzie zapewne droższy od zwych braci). W pierwszym przypadku kupujący dadzą się więc zrobić w tzw. „bambuko”, w drugim natomiast w „bambuko” zrobi się sama Toyota. Smutne.