Mały crossover Opla nie jest pierwszą pozycją, która przychodzi na myśl w tym pełnym bardziej efektownych i nowoczesnych konkurentów. Może jednak z tego powodu jest dla nich niedocenioną, a solidną i przystępną cenowo okazją? Na te pytania odpowiadamy w teście, w którym przedstawiamy wszystkie zalety i wady nowego Crosslanda po liftingu.
Wstęp: pozycjonowanie rynkowe i konkurenci
Produkowany od 2017 roku Opel Crossland to crossover segmentu B. Można go traktować jako trochę większą i podniesioną Corsę. Taką samą rolę jednak już od 2013 roku pełni Mokka. Można się zastanawiać po co Oplowi dwa takie same modele. Odpowiedź na to pytanie pozwala zrozumieć pozycjonowanie rynkowe i cel istnienia Crosslanda.
O ile zaprezentowana w 2020 roku Mokka drugiej generacji to model o modniejszym wyglądzie, z opcją elektrycznego napędu i bardziej premium ceną, o tyle Crossland to jego bardziej przyziemny i racjonalny odpowiednik. Ponieważ marka Opel należy obecnie do koncernu Stellantis (wcześniej francuskiego PSA) zarówno Mokka, jak i Crossland bazują na Peugeocie 2008, ale ten drugi na poprzedniej generacji francuskiego dawcy. W pewien sposób wypełnił więc on niszę po Merivie, ale z podkreśleniem budżetowego waloru.
Najmocniejszą stroną Crosslanda nie będą więc nowoczesne rozwiązania techniczne, bogate wyposażenie albo stylowy wygląd, nawet jeśli konstrukcja ta podciągnęła się we wszystkich z tych kategorii w roku 2021, gdy została ona gruntownie zmodernizowana (i zgubiła X z nazwy). Czy to wystarczy w segmencie, w którym grają tak mocni i popularni gracze jak Hyundai Kona, Kia Stonic, Ford Puma, Nissan Juke, Skoda Kamiq lub Volkswagen T-Roc? Przekonamy się o tym z analizy kolejnych rozdziałów testu Opla Crosslanda 2023.


Projekt, ceny i wersje wyposażenia
Przeprowadzony w 2021 roku face lifting modelu został zrozumiany dosłownie. Przeprojektowano tutaj głównie twarz, która zyskała mający być charakterystycznym elementem projektów wszystkich modeli Opla czarny pas o nazwie „Vizor”. Udana operacja twarzy przeniosła się na poprawę odbioru i reszty nadwozia, w której odświeżono tylko detale, pokroju dodania czarnej listwy pomiędzy lampami tylnymi. Mokka to może jeszcze nie jest, ale przynajmniej pojawił się tu jakiś styl.
Lifting ów przyniósł jeszcze jedną nowość w postaci czwartej, prezentowanej na zdjęciach wersji wyposażenia o nazwie GS, którą z zewnątrz i w środku wyróżnia kilka sportowych akcentów pokroju czerwonych listew na nadwoziu i desce rozdzielczej. Pozostałe trzy warianty to Edition, Elegance i Ultimate. Ceny pierwszej zaczynają się tuż poniżej psychologicznej bariery 99 900 zł. Najpopularniejszy wybór powinny stanowić jednak wersje w obrębie 110 – 120 tys. zł. Za tyle dostaniemy Elegance lub GS ze skrzynią ręczną lub automatyczną.


Wnętrze: przestronność, praktyczność, pojemność bagażnika
Crossland za priorytet chce stawiać sobie praktyczność i na pierwszy rzut oka dobrze wywiązuje się ze stawianych sobie celów. Drzwi otwierają się szeroko i zapewniają dobry dostęp do kabiny, która z przodu zapewnia dobrą przestrzeń od stóp do głów. Widoczność z pozycji kierowcy, choć jeszcze nie najlepsza w segmencie, to jest lepsza niż w zabudowanej Mokce. Osoby siedzące w pierwszym rzędzie mogą też liczyć na wystarczającą liczbę schowków i uchwytów.
Już na tym etapie zaczynają się jednak schody, ponieważ kieszenie w drzwiach są bardziej płaskie, niż można sobie życzyć. Schowek w desce rozdzielczej po stronie pasażera ma symboliczną pojemność. Niekonkurencyjnie prezentuje się również przestrzeń z tyłu: miejsca na głowy powinno być dość nawet dla wyższych osób, ale o przestrzeń na nogi będą musieli już ponegocjować z osobą siedzącą przed nimi.
Problemem może być również stosunkowo niewielka szerokość Crosslanda (176,5 cm). Doceni się ją przy parkowaniu lub jeździe na ciasnych uliczkach, ale przynosi też gorsze wiadomości, jak na przykład mniejszą ilość miejsca wszerz w kabinie. Jeśli zamierzasz wozić trzy osoby na tylnej kanapie lepszym wyborem będzie na przykład Volkswagen T-Roc.
Jeśli zamierzasz wozić trzy osoby na tylnej kanapie lepszym wyborem będzie na przykład Volkswagen T-Roc.
Crossland odgrywa się za to w kategorii bagażnika. Dane techniczne wykazują pojemność 410 litrów, którą Opel góruje nie tylko nad Mokką (350 l) ale nawet takimi rywalami jak Skoda Kamiq (400 l), po której można by się spodziewać górowania w tej kategorii. Crossland tymczasem od wersji Elegance zyskuje jeszcze większą przewagę nad konkurencję za sprawą Pakietu Wygodnego (kreatywna nazwa, prawda?), którego główną atrakcję stanowi tylna kanapa przesuwna w zakresie 15 cm.
W ten sposób bagażnik można powiększyć nawet do zahaczającego już o całkiem duże SUV-y rewiru 520 litrów. Nasz test w realnym życiu wykazał jednak, że nawet przy standardowym ustawieniu oparć pomieści on wózek dziecięcy albo torby podróżne dla trzyosobowej rodziny. Kolejnym elementem tego pakietu jest podwójna podłoga bagażnika Flex Floor. Dopiero z nią spód bagażnika tworzy jeden poziom z dolnym progiem, inaczej widoczny jest wyraźny uskok.

Wnętrze: jakość wykonania, multimedia, wyposażenie
Cennik Crosslanda rozpoczyna się od 99 900 zł, co nie czyni z niego budżetowej alternatywy wobec najpopularniejszych aut w tym segmencie. Już nawet bazowa wersja wyposażenia Edition, choć jeszcze niezbyt efektowna z wyglądu przez stalowe obręcze kół, dysponuje za to przyzwoitym poziomem nowoczesnego wyposażenia. Na pokładzie znajdziemy między innymi system multimedialny z siedmiocalowym wyświetlaczem dotykowym, złączem Bluetooth, tunerem DAB, Apple CarPlay i Android Auto. Oprócz tego gwarantowane są elektrycznie sterowane szyby i lusterka, manualna klimatyzacja i pokryta skórą kierownica z przyciskami. Prezentowana wersja GS dodaje do tego między innymi dwustrefową klimatyzację automatyczną, podgrzewanie kierownicy i stanowiące chlubę Opla fotele z atestem AGR, które zapewniają dobre dopasowanie do ciała i lepszy komfort na długich trasach. W Crosslandzie łatwo znaleźć wygodną pozycję za kierownicą.
Obiektywnie można stwierdzić jedynie, że system multimedialny na centralnym wyświetlaczu nie jest zbyt udany. Nie jest to już nieintuicyjny interfejs Opla, ale zastąpiono go wcale nie lepszym oprogramowaniem znanym z modeli Peugeota i Citroena. W praktyce czasem irytujemy się jego momentami powolnym działaniem, a czasem złościmy się sami na siebie, że nie potrafimy znaleźć nawet najprostszych funkcji. Logika przy organizowaniu menu zdecydowanie nie była wytworem zwykle dużo lepszej pod tym względem motoryzacji niemieckiej. Zaoszczędzono również na kamerze cofania, obraz z której jest tak złej jakości jak w Peugeotach i Citroenach.
Silniki: którą wersję wybrać, prowadzenie, bezpieczeństwo
Nieustanne śrubowanie norm bezpieczeństwa uderza właśnie w takie samochody jak Crossland. Nie tylko stają się one coraz droższe, ale i uszczupla się ich gama napędowa. Obecnie ten popularny crossover dostępny jest tylko z jednym silnikiem. Na rynku pozostawiono tylko jedną z droższych odmian, czyli zaprojektowany we Francji i produkowany w Polsce, turbodoładowany, trzycylindrowy silnik o pojemności 1,2 litra – niesławny Puretech. W Crosslandzie można go zespolić z sześciobiegową skrzynią ręczną lub (po dopłacie 8500 zł) automatem o takiej samej liczbie przełożeń. W pierwszym przypadku motor generuje 110 KM i 205 Nm, w drugim parametry są podniesione do 130 KM i 230 Nm.
To bardzo popularna jednostka: od 2012 roku wyprodukowano ją już w milionach. To sprawia, że doskonale znane są już i jej zalety, jak i wady. Do tych pierwszych należy nadspodziewanie niezła jak na taką wielkość jednostki elastyczność. Nie ma ona problemu ze sprawnym rozpędzaniem Crosslanda od niskich obrotów, a przy tym zadowala się akceptowalnymi ilościami paliwa. Na spokojnie pokonywanych trasach można zejść poniżej 6 l/100 km. Przy utrzymywaniu prędkości 140 km/h na autostradzie wynik podniesie się do 8,5 l/100 km. Najwyższy będzie w mieście, gdzie może przekroczyć 9 l/100 km. Cudów nie ma, ale po połączeniu silnika o takiej wielkości z autem o takich gabarytach nie ma co spodziewać się czegoś więcej.
Nawet i taka ekonomika jest okupowana w przypadku tej jednostki dobrze udokumentowanymi kompromisami konstrukcyjnymi. Nie są to błędy, które doprowadzałyby z automatu do poważnych awarii, ale jednak EB2DT wymaga dość starannej opieki i regularnego serwisowania. Ja sam nie jestem też fanem sposobu pracy tej trzycylindrowej konstrukcji. Niektórzy chwalą sobie jej dźwięk pracy pod obciążeniem, choć akurat ja bardziej cenię sobie kulturę pracy bezpośredniego konkurenta z Grupy Volkswagen, a więc 1.0 TSI.
Znam też lepsze modele w tym segmencie w kategorii prowadzenia. Crossland jest ustawiony pod poręczne manewrowanie w mieście. Jego kompaktowe wymiary dobrze współgrają z mocno wspomaganym, poprawiającym zwrotność układem kierowniczym. Jest też jednak stosunkowo twardo resorowany (co zapewne w zamyśle twórców miało potwierdzić niemieckość tej konstrukcji wobec francuskich krewnych). Crossover Opla nie jest więc szczególnie komfortowy, a jednocześnie nie daje też przyjemności z prowadzenia. Zawieszenie pracuje w niewyszukany sposób, a zarówno ręcznej, jak i automatycznej skrzyni biegów brakuje precyzji i szybkości działania. Jeśli od auta tej klasy oczekujesz bardziej dojrzałej jazdy to powinieneś zainteresować się Skodą Kamiq lub Toyotą Yaris Cross. Jeśli natomiast lubisz wciągające prowadzenie to na niezagrożonych pozycjach pozostają Ford Puma i Seat Arona.
Propozycja Opla konkurencyjnie wypada za to w zakresie bezpieczeństwa. Crossland uzyskał pięć gwiazdek w teście Euro NCAP. Już podstawowa wersja wyposażenia zapewnia układ wspomagania w ruszaniu pod wzniesienia HSA, tempomat, system rozpoznawania znaków, system ostrzegania przed niezamierzoną zmianą ruchu, czujniki deszczu i zmierzchu oraz światła LED.
Opel Crossland (2023) – ocena V10.pl
Plusy
-
Jeden z największych bagażników w klasie
-
Wygodne fotele z atestem AGR
-
Dobre światła LED już od standardowej wersji
-
Nadspodziewanie dobra elastyczność
Minusy
-
Znacznie podwyższony w ostatnim czasie dolny próg cenowy
-
Przeciętne materiały i wykończenie we wnętrzu
-
Gama napędowa sprowadzona tylko do niesławnego 1.2 Puretech
-
Są bardziej komfortowe auta do jazdy nawet w tym segmencie
Crossland dysponuje wieloma cechami, którymi zainteresowani są odbiorcy indywidualni również na takich rynkach jak polski. Zapewnia dobrą, podwyższoną pozycję za kierownicą, sporo nowoczesnego wyposażenia i jeden z największych w klasie bagażników. Face lifting z 2021 roku przyniósł do tego jeszcze uatrakcyjniony wygląd zewnętrzny. Nie powinien więc dziwić fakt, że od 2017 roku Opel sprzedał już ponad 300 tysięcy sztuk tego modelu, co czyni go drugą najpopularniejszą propozycją w gamie tej marki. W ostatnich latach sporo się jednak zmieniło. Próg wejścia w posiadanie tego modelu znacznie się podniósł, a na rynku pojawili się jednak konkurenci, którzy wykazują słabe strony Crosslanda: wykończenie wnętrza z gorszych materiałów, irytujące menu multimediów, mało wyrafinowane doświadczenie jazdy i dalekie od najlepszych warunki gwarancyjne (nawet pakiet na 4 lata lub 60 tys. km wymaga dopłaty). Wobec wcale nie najbardziej okazyjnych cen crossover Opla pozostaje więc propozycją dla tych, którzy docenią jego wygodne (opcjonalne) fotele z atestem AGR lub duży bagażnik. Nie jest to jednak konstrukcja, którą w tej chwili zaliczyłbym nawet do top 5 tego segmentu.
| Opel Crossland Turbo (2023) – dane techniczne | |
|---|---|
| Napęd | |
| Silnik | Benzynowy 1,2 l R3 turbodoładowany |
| Maksymalna moc | 130 KM przy 5500 obr./min |
| Maksymalny moment obrotowy | 230 Nm od 1750 obr./min |
| Napędzana oś | Przednia |
| Skrzynia biegów | 6-biegowa przekładnia automatyczna |
| Osiągi | |
| Przyspieszenie 0–100 km/h | 10,2 s |
| Prędkość maksymalna | 198 km/h |
| Zużycie paliwa według WLTP | 5,8 l/100 km |
| Zużycie paliwa (pomiar w terenie zabudowanym) | 9,1 l/100 km |
| Zużycie paliwa (pomiar w terenie niezabudowanym) | 5,8 l/100 km |
| Zużycie paliwa (pomiar na autostradzie) | 8,5 l/100 km |
| Emisja CO2 według WLTP | 131 g/km |
| Masy i wymiary | |
| Długość | 4229 mm |
| Szerokość (bez lusterek) | 1765 mm |
| Wysokość | 1605 mm |
| Rozstaw osi | 2604 mm |
| Średnica zawracania | 10,7 m |
| Masa własna | 1237 kg |
| Dopuszczalna masa całkowita | 1835 kg |
| Dopuszczalna masa przyczepy hamowanej/niehamowanej | 840/600 |
| Pojemność bagażnika | 410 l |
| Pojemność bagażnika po złożeniu siedzeń | 1255 l |
| Pojemność baku | 45 l |
| Ceny | |
| Cena modelu od | 102 800 zł (Opel Crossland 1.2 Turbo 110 KM Edition) |
| Cena testowanej wersji | 120 650 zł (Opel Crossland 1.2 Turbo 130 KM GS) |
| Pozostałe | |
| Gwarancja | 4 lata/60 000 km |
| Wyniki testu zderzeniowego EuroNCAP | 5 gwiazdek |
| Kraj produkcji | Hiszpania (Stellantis Zaragoza) |















