Skoda Octavia kończy dzisiaj 30 lat! Jej historia pokazuje, jak niesamowitą drogę przeszli Czesi w tym czasie

Octavia to nie jest po prostu kolejny samochód: to epokowe dokonanie, które zmieniło całą Skodę, ale też polski rynek. Z tego tekstu dowiesz się, jak bardzo niezwykły jest samochód, o który na naszych drogach potykasz się nieomal na każdym kroku, i być może kolejnym razem spojrzysz na niego już w inny sposób…

3 września 1996 roku z fabryki w Mladá Boleslav wyjechała pierwsza seryjna Skoda Octavia. To był najlepiej widoczny, ale tylko końcowy element wielkiego przeobrażenia marki, które zdefiniowało jej dzisiejszy obraz i pozycję. Nim doszło do tego momentu, musiały powstać nowe płyta podłogowa, centra projektowe oraz badawczo-rozwojowe, które miały na jej bazie opracować nowy model, aż w końcu fabryka, która go będzie produkować.

Dość powiedzieć, że jeszcze 18 miesięcy wcześniej w miejscu linii produkcyjnej Octavii stało ściernisko. Trzy lata przed tym dniem cała firma mierzyła się z tak przyziemnymi wyzwaniami jak brak materiałów do produkcji aut, a 5,5 roku przed debiutem Skoda była państwowym przedsiębiorstwem pozostającym mentalnie w erze, która przemijała wraz ze zmianą porządku politycznego.

Jeszcze w 1990 r. przyszłość Skody była niepewna. Z planowanej produkcji 126 tys. aut w tym roku udało się znaleźć nabywców na zaledwie 27. Nie było wiadomo, czy fabrykę w Mladej Boleslav przejmie ją któryś z zachodnich koncernów, czy może stanie się tylko tanią montownią jednego z nich, albo czy jej teren nie stanie się po prostu pożywką dla deweloperów (jak to miało miejsce w przypadku historycznych zakładów Tatry).

Fabryka Skody w Mladej Boleslav, widok z 1996 r. (fot. archiwum Skody)

01

Na początku była fabryka

Analogie do FSO na warszawskim Żeraniu nasuwają się same… Czechosłowacki rząd wybrał jednak inną drogę. Poszukiwania zachodniego inwestora, formalnie rozpoczęte w 1990 r., skończyły się wyłonieniem dwóch finałowych ofert: aliansu Renault/Volvo i tworzącej się Grupy Volkswagen, z którą to Skoda współpracowała w ostatnich latach, analizując wykorzystanie w Favoritce silników VW.

Ostatecznie najlepszy plan przedstawili Niemcy, którzy 28 marca 1991 r. stali się właścicielami pierwszych 31 proc. udziałów (do 100 proc. udało się dojść dopiero w maju 2000 r.). 

14 lutego 1995 r. tymczasem prezydent Czech Václav Havel i szef Grupy Volkswagen Ferdinand Piëch wmurowali kamień węgielny pod budowę nowej części fabryki w Mladej Boleslav. Ukończona kosztem 11 miliardów koron czeskich półtora roku później hala M13 o powierzchni 32 tys. m2 była jak na tamte czasy ultra-nowoczesnym zakładem zdolnym produkować nawet 90 tys. samochodów rocznie. 

Moduły takie jak silniki, fotele i koła trafiały na linię w wyznaczonych punktach zgodnie z zasadą just-in-time, a w kolejnych latach rozbudowa tłoczni, spawalni i lakierni pozwoliła podnieść zdolności produkcyjne do nawet 350 aut rocznie. Wspomnienie o dawnych zakładach i ich metodach pracy w tym samym miejscu ledwo kilka lat temu wydawało się tak odległe, że aż abstrakcyjne. Po dawnej Skodzie nie było już śladu.

Václav Havel i Ferdinand Piëch otwierają fabrykę 3 września 1996 r. (fot. archiwum Skody)

02

W Octavii spotkało się to, co najlepsze w VW na początku lat 90.

To znaczy: trochę był, bo w produkcji aż do roku 2001 utrzymywała się Felicia. To ona jest pierwszym produktem opracowanym przez Skodę pod skrzydłami Volkswagena, ale była tylko (mocno, fakt) zmodernizowaną wersją modelu Favorit – zupełnie udanego, jak na realia lat 80., w których powstawał (to między innymi on przekonał Piëcha do zainwestowanie w fabrykę w Mladej Boleslav i jej kilka tysięcy pracowników).

Octavia natomiast powstawała już w całkiem innych realiach jako konstrukcja opracowywana od zera w ramach nowej rzeczywistości. Prace nad nowym modelem klasy średniej niższej rozpoczęły się w 1992 r. W tym miejscu i tym czasie spotkało się to, co było najlepsze w budującej swoją potęgę Grupie Volkswagen.

Punktem wyjścia do prac została płyta podłogowa PQ34 – wówczas prawdopodobnie najlepszy kawał inżynierii tego typu w całym przemyśle, który posłużył również (później, nie wcześniej!) do opracowania Volkswagena Golfa IV, Audi A3 i Seata Leona/Toledo. 

Każdy z nich był inny, ale tak samo udany. To była pierwsza składowa geniuszu VAG, o której mieliśmy przekonać się jeszcze nie raz w kolejnych latach – to znaczy jak z jednych składników uzyskać całkowicie różne produkty, które będą miały odmienne charaktery i będą przemawiały do całkiem innych grup odbiorców.

Ważnym składnikiem sukcesu nowej Skody był również jej design. Za styl Octavii i późniejszych modeli odpowiadał Dirk van Braeckel, jeden z najważniejszych projektantów swojego pokolenia, który dekadę później dokonał podobnie udanej transformacji Benteya (to on zaprojektował świetnego Continentala GT). Nowa Skoda miała wyrażać postęp i rosnące ambicje, ale jednocześnie budzić zaufanie przywiązaniem do tradycji – i dokładnie to w klasycznej bryle sedana (ale kryjącej jednak funkcjonalnego liftbbacka) udało się temu wówczas niespełna czterdziestoletniemu Belgowi zawrzeć.

  • Ewolucja Skody: modele Favorit (1988), Octavia (1996) oraz Kodiaq (2016)

    Autor archiwum Skody
  • Skoda Octavia Combi (1998)

    Autor archiwum Skody
  • Skoda Octavia RS w 2011 r. osiągnęła 366 km/h na jeziorze Bonneville

    Autor archiwum Skody

03

Octavia była czymś więcej, niż tańszym (albo większym) Golfem

Tak naprawdę była czymś zupełnie innym. To był pierwszy model, który wykorzystał stosowany przez Skodę w praktycznie wszystkich modelach aż po dzień dzisiejszy trik dawania więcej samochodów od konkurencji. 

W połowie lat 90. była to całkiem nowa jakość, wynikająca o tyle z wizjonerskiej strategii, co i przodującej inżynierii. Z kompaktowego modelu o rozstawie osi niewiele przekraczającym 2,5 m udało się zrobić duże i bardzo pojemne auto o klasy długości blisko 4,5 m, które mieściło bagażnik o pojemności 528 l, a po złożeniu kanapy – 1328 l. Dotychczas na takie wyniki mogli liczyć właściciele aut większych o rozmiar, jeśli nie o dwa.

Pozycję Octavii (i całej Skody) ugruntowała topowa mechanika, która kryła się pod spodem. Gama napędowa początkowo obejmowała jednostki 1.6 MPI o mocy 75 KM i 1.8 20V o mocy 125 KM oraz 1.9 TDI rozwijającego 90 KM. Ten ostatni zużywał według ówczesnej normy 5,1 l/100 km i w kolejnych latach wyrósł na jeden z filarów sukcesu Skody w Polsce. Gama wkrótce poszerzyła się między innymi o wolnossącego diesla 1.9 SDI i turbodoładowane 1.8 20V.

Oprócz tego oferowała ABS, przednie i boczne poduszki powietrzne, strukturę przygotowaną do nowych prób zderzeń bocznych i jakość montażu, która miała zakończyć żarty z czeskiej produkcji. Na Żeraniu tymczasem przygotowywano się do heroicznej aktualizacji Poloneza pod nazwą Caro Plus… No dobrze, miałem już nie przeżywać historii FSO.

Skoda Octavia WRC (1999) (fot. archiwum Skody)

04

Od WRC po drewno w kabinie: za udanym debiutem Octavii poszło jeszcze lepsze rozwinięcie

Octavia z miejsca okazała się najlepszym, co spotkało Skodę od początku jej istnienia. Ale na tym nikt nie zamierzał poprzestawać. Już na targach IAA we wrześniu 1997 r. pokazano w formie prototypu, a w marcu 1998 r. już w wersji produkcyjnej Octavię Combi. Jeszcze praktyczniejsza odmiana mieściła od 548 do 1512 l bagażu (i przy każdej kolejnej aktualizacji przez następne 30 lat starała się, żeby nikt jej pozycji najpojemniejszego kombi w klasie nie pobił). Już w drugim pełnym roku produkcji odmiana ta odpowiadała za aż 40 proc. całej sprzedaży Octavii.

Kolejne rozwinięcia projektu Octavii zaprowadzały nowy hit Skody w coraz to kolejne, nowe miejsca. W 1999 r. gama została wzbogacona o wariant 4×4, czyniąc z niej pierwszą seryjną Skodę wyposażoną w napęd na cztery koła.

W tym samym roku zadebiutowała w Rajdzie Monte Carlo Octavia WRC. Najlepszym miejscem w historii startów tego modelu był najniższy stopień podium w Rajdzie Safari w 2001 r., ale tylko pomyślcie – mówimy o producencie z kraju, który ledwo dekadę wcześniej wychodził z bloku krajów socjalistycznych! 

Być może jeszcze bardziej przekonującym symbolem sukcesu tych przemian były nowe odmiany, które zaprowadzały Octavię w nowe obszary rynku. W 2000 r. zadebiutowała Octavia RS z silnikiem 1.8T o mocy 180 KM (dwa lata później dołączyła Octavia Combi RS), a po niej, na przeciwległym krańcu spektrum, Octavia Laurin&Klement. Pamiętam do dziś jakie uznanie, czy nieomal szok wywoływał we mnie widok na reklamach Skody w prasie i telewizji Octavii z beżową tapicerką i drewnianymi wstawkami…

  • Skoda Octavia Laurin&Klement (2000)

    Autor archiwum Skody
  • Skoda Octavia Combi 4×4 1.9 TDI (1999)

    Autor archiwum Skody
  • Skoda Octavia Combi 4×4 – schemat działania (1999)

    Autor archiwum Skody

05

Octavia Tour: Skoda wiedziała, jak napędzić sprzedaż

O ile Octavia RS czy L&K budowały sukces wizerunkowy Skody, to na jej wynik pracowały takie modele jak ten. Gdy jeszcze legislacja Unii Europejskiej pozwalała utrzymywać na rynku pozostające w zasięgu zwykłych odbiorców, a przy tym zupełnie sensowne i nadal dobre auta, Skoda zdecydowała się na nietypowe rozwiązanie.

Gdy w 2004 r. na polskim rynku zadebiutowała nowa, druga generacja Octavii, pierwsza z niego nie zeszła, a była dalej oferowana jako Octavia Tour. I znów Grupa Volkswagen dokonała cudu: w gamie Skody wygospodarowała miejsce na dwa modele, które wcale się nie kanibalizowały, a pozwalały trafiać do różnych grup odbiorców. Duży i naprawdę tani model ze sprawdzoną technologią cieszył się dużą popularnością na rynkach takich jak polski, gdzie pozwolił wielu osobom awansować z auta używanego do nówki odebranej z salonu. Jak dobra była to strategia pokazuje fakt, że pierwszą Octavię utrzymywano w produkcji na tej zasadzie aż do listopada 2010 r., czyli przez ponad 14 lat od jej debiutu.

Skoda Octavia RS (2026) (fot. Skoda Auto Polska)

06

Octavia-trzydziestolatka dalej to ma

Przez ostatnie trzy dekady doczekaliśmy się już czterech generacji Octavii. Zmieniły się czasy i wraz z nimi zmieniła się też ona. O ile zdarzały się lata, że jej produkcja odpowiadały za blisko połowę całkowitego wyniku marki (i to jeszcze stosunkowo niedawno – ostatni raz w 2019 r.), dziś jej udział jest już mniejszy ze względu na nieustannie rosnącą popularność SUV-ów (również tych Skody – po prostu gama jest teraz większa). 

Nie zmienia to jednak faktu, że przez cały czas Octavia najważniejszym modelem marki – nie tylko za zasługi, ale też za to z jakim powodzeniem odpowiada na aktualne trendy i potrzeby również polskich odbiorców, niezmiennie utrzymując się w ścisłej czołówce całego rynku. Niezmiennie pozostaje popularnym wyborem flot, taksówkarzy, ale też rodzin – wszędzie tam, gdzie liczą się pewne i sprawdzone rozwiązania, trochę więcej auta od konkurencji i niskie koszty eksploatacji.

30 lat po debiucie Octavia nie zamierza zwalniać: jest numerem 1 sprzedaży marki na terenie Polski i całej UE, a Octavia kombi – najpopularniejszym kombi na całym rynku w aż czternastu europejskich krajach! Jeszcze w tym jubileuszowym roku powinna przekroczyć granicę ośmiu milionów wyprodukowanych sztuk.