Najnowsza wersja Suzuki GSX-R 1000 jeĽdzi tak szybko, że
producent nie chce się przyznać do prędkości maksymalnej tego motocykla.
Jeszcze
do niedawna w trosce o bezpieczeństwo motocyklistów niektóre kraje
ograniczały maksymalną dopuszczalną moc motocykli do 100 KM. Teraz
prawo jazdy kategorii „A” uprawnia do jazdy na motocyklu o dowolnej
pojemności i mocy, co czasem bywa tragiczne w skutkach. Dlatego też
producenci postanowili podjąć działania, które zapobiegłyby negatywnym
dla rynku skutkom kreowanego w mediach wizerunku motocykli sportowych,
jako pojazdów o niebezpiecznie dużej mocy. Pojawiła się szansa
zakończenia swoistego „wyścigu zbrojeń”, w którym kolejne wersje danego
modelu posiadały coraz większą moc.

W jaki sposób zrobić 166 kilogramowy motocykl o mocy większej niż chorągiew ciężkiej jazdy? Najlepiej pójść śladami projektantów Suzuki, dla których punktem wyjścia był model z roku 2004. Skrócili o 4 cm aluminiową ramę, pozostawiając rozstaw osi na niezmienionym poziomie (w rzeczywistości rozstaw ten zmniejszył się o 0,5 cm).
Zwiększyli o 11 cm3 pojemność silnika, wykonując przy tym kilka sztuczek, zmniejszających jego masę i przeprogramowując system wtrysku paliwa (na jedną przepustnicę przypadają dwa wtryskiwacze, przy czym drugi jest dołączany przy wyższym poziomie obrotów). Zwiększono kanały dolotowe i wylotowe z komory spalania, podnosząc jednocześnie stopień sprężania do 12,5:1. Skrzynia biegów otrzymała mniejsze przełożenia, przy czym przy zmianie biegów na niższe przed zgubnymi skutkami dużego momentu obrotowego nadal chroni motocyklistę „śliskie” sprzęgło. Duży trapezoidalny radiator ma teraz o 17% wyższą sprawność chłodzenia, przy nie zmienionej powierzchni przodu. Nowe wzmocnione tytanowe zawory dolotowe i wylotowe z 4,5 milimetrowymi wspornikami umożliwiły podniesienie granicy czerwonego obszaru na obrotomierzu o 1000 obr/min.
Motocykl ma teraz bardziej kompaktową budowę, objawiającą się krótszym odcinkiem od ramion motocyklisty do kierownicy, niżej umieszczonym siedzeniem, niżej zamontowanymi podnóżkami, krótszym i węższym zbiornikiem. Wertykalny kształt przedniego reflektora, przeprojektowane wloty powietrza, kierunkowskazy zintegrowane z obudową lusterek i tylnymi osłonami bocznymi, wszystkie te elementy sprawiają, że powierzchnia czołowa motocykla jest o 4% mniejsza niż w modelu z roku 2004. Wahacz tylny jest lżejszy i tak zaprojektowany, że jego prawe ramię chowa się pod masywną tytanową rurę wydechową (która dzięki zwiększonej grubości lepiej tłumi turbulencje).
Suzuki GSX-R 1000 w wersji na rok 2005 posiada wyśrubowane do granic możliwości parametry, które sens mają niemalże wyłącznie na papierze. Dlatego przed wyruszeniem nim w miasto lepiej jest wydrukować na kartce jego dane techniczne i okleić nimi plastikowe elementy motocykla. Gdy zatrzymamy się pod modnym klubem, każdy przechodzień będzie mógł naocznie przekonać się, jakiego cudu techniki dosiadamy, a my nie będziemy musieli ryzykować życia, aby choć w małej części zaprezentować możliwości naszego jednośladu.
Ostatnią rzeczą, na którą chcielibyśmy zwrócić uwagę, jest rura wydechowa tego motocykla. W wersji fabrycznej ma za zadanie tłumić odgłosy, dochodzące z narażonej na nieludzkie traktowanie komory spalania. Jednak po odpowiednim jej tuningu, polegającym na usunięciu z jej środka wszystkich elementów, które choć w małym stopniu mogłyby wyciszyć dĽwięk silnika, mamy nadzieję usłyszeć nową jakość tytanowego, rezonującego po przepastnych przestrzeniach wydechu, dĽwięku.






