Tania, nowocześniejsza i prosto z Europy. Dacia zaprezentowała zupełnie nową generację modelu Spring na rok 2027. Najtańszy samochód elektryczny na rynku przechodzi gruntowną metamorfozę: porzuca chiński rodowód, zyskuje geny nadchodzącego Renault Twingo i oferuje znaczne poprawioną przestrzeń.
Jeśli dotychczasowa Dacia Spring przypominała wam wąską, skromną „puszkę na kołach”, nowa odsłona całkowicie zmieni wasze postrzeganie tego auta. Model przygotowany na 2027 rok to konstrukcyjny przełom, który ma udowodnić, że tanie auto na prąd wcale nie musi oznaczać bolesnych kompromisów.
Produkcja wraca do Europy: Dacia jak nowe Twingo
Najważniejsza zmiana zaszła pod podwoziem. Dacia Spring 2027 bazuje na nowej architekturze RGEV, stworzonej przez Grupę Renault z myślą o przystępnych cenowo autach elektrycznych. Samochód powstaje na tej samej platformie co nadchodzące Renault Twingo Electric oraz budżetowy model Nissana.
To oznacza koniec importu z Chin – produkcja przenosi się do Słowenii. Dzięki efektowi skali koncernu udało się połączyć wyższą jakość z utrzymaniem bardzo niskiej ceny.
Koniec z wąskim nadwoziem. Spring zyskał dojrzałe proporcje
Projektanci zrezygnowali z nienaturalnie wąskiej sylwetki. Nowy Spring jest zauważalnie większy i lepiej zbalansowany:
- Długość: 3850 mm (+15 cm w stosunku do poprzednika)
- Szerokość: 1740 mm (aż o 18 cm więcej!)
- Rozstaw osi: 2490 mm
Mocniej zarysowane nadkola, czarne plastikowe osłony i charakterystyczny pas świetlny z motywem LED sprawiają, że auto wygląda dojrzale. W ramach szukania przemyślanych oszczędności z tyłu zastosowano m.in. uchylne szyby zamiast ciężkiego, skomplikowanego mechanizmu opuszczania.
Wnętrze, które ma sens: większa kabina i fizyczne przyciski
Większa szerokość nadwozia przełożyła się bezpośrednio na odczuwalny komfort w środku. Choć Spring pozostał modelem 4-osobowym, pasażerowie mają teraz znacznie więcej przestrzeni na wysokości ramion oraz kolan. Projektantom udało się przy tym wygospodarować niezwykle pojemny bagażnik, który w standardowym ustawieniu mieści aż 337 litrów, a po złożeniu dzielonej w proporcji 50:50 tylnej kanapy rośnie do 1283 litrów. Praktycznym dodatkiem jest także opcjonalny, 18-litrowy przedni bagażnik (frunk) umieszczony pod maską, stworzony idealnie z myślą o przechowywaniu kabli do ładowania.
Sam kokpit stawia na nowoczesność połączoną z dopracowaną ergonomią. Kierowca ma do dyspozycji 7-calowy cyfrowy zestaw wskaźników, natomiast na konsoli centralnej króluje 10,1-calowy ekran multimediów oferujący bezprzewodową obsługę Apple CarPlay oraz Android Auto. Co niezwykle istotne, Dacia nie uległa panującej modzie na przenoszenie wszystkiego na ekrany dotykowe i zachowała klasyczne, fizyczne przyciski oraz pokrętła do obsługi kluczowych funkcji, co znacząco ułatwia sterowanie autem podczas jazdy.
Lekkość zamiast gigantycznej baterii
Ważąca zaledwie około 1216 kg Dacia Spring nie zamierza brać udziału w wyścigu na setki koni mechanicznych. Pod maską pracuje elektryczny silnik o mocy 82 KM i 175 Nm momentu obrotowego, pozwalający na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 12,1 sekundy (prędkość maksymalna to 130 km/h).
Parametry baterii i ładowania prezentują się zresztą następująco:
- Pojemność baterii (LFP): 27,5 kWh
- Zasięg: ok. 250 km (średnie zużycie: 12,7 kWh/100 km)
- Szybkie ładowanie DC (opcja): moc do 50 kW (od 15% do 80% w 28 minut)
- Ładowanie AC: 6,6 kW w standardzie lub opcjonalne 11 kW
- Technologia V2L: funkcja zasilania zewnętrznych urządzeń z baterii auta (moc do 3,7 kW)
Przegląd danych dotychczasowych użytkowników pierwszej wersji tego modelu wykazuje, że kierowcy Springa pokonują średnio 34 km dziennie. Akumulator o pojemności 27,5 kWh w zupełności powinien zatem wystarczyć na ponad tydzień miejskiej jazdy, nie dociążając niepotrzebnie konstrukcji pojazdu.
Cena nowej Dacii Spring – ile zapłacimy za odświeżony model?
Wygląda na to, że Dacia obroni tytuł lidera opłacalności. Cena bazowa w Europie ma startować poniżej 20 000 euro (przed uwzględnieniem rządowych dopłat do aut elektrycznych). Pierwsze oficjalne cenniki we Włoszech otwierają kwoty od 17 900 euro za wersję Expression oraz 19 500 euro za bogatszą odmianę Journey.





















